Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Co pół roku robię to samo: siadam z listą potwierdzonych komunikatów Google, zestawiam ją z tym, co widzę w Search Console na kontach, którymi się opiekuję, i sprawdzam, ile z branżowych emocji ma pokrycie w faktach. Zwykle okazuje się, że mniej, niż wynikałoby z nagłówków.
Pierwsza połowa 2025 roku jest dobrym przykładem. Google potwierdziło w tym okresie jedną aktualizację podstawową, a nastroje w polskim SEO były takie, jakby było ich pięć. Powód jest prosty: równolegle zmieniało się coś, co nie jest aktualizacją algorytmu, ale wpływa na ruch mocniej niż wiele z nich — wygląd samych wyników wyszukiwania.
Poniżej zbieram to, co faktycznie się stało, i to, co z tego wynika dla najbliższych miesięcy. Bez prognoz, których nie da się obronić.
Zacznę od faktów, bo one są najkrótsze. W okresie od stycznia do końca czerwca Google oficjalnie potwierdziło jedną aktualizację podstawową: March 2025 Core Update. Start 13 marca, zakończenie 27 marca, czternaście dni wdrażania. Nie było w tym półroczu ani osobnej aktualizacji antyspamowej, ani aktualizacji dotyczącej opinii.
Warto pamiętać, z jakiego stanu wychodziliśmy, bo to tłumaczy nerwowość ze stycznia. Końcówka 2024 roku była wyjątkowo gęsta: aktualizacja podstawowa w listopadzie, druga w grudniu — tydzień po zakończeniu poprzedniej — i aktualizacja antyspamowa między świętami a Nowym Rokiem. Pierwsze tygodnie 2025 upłynęły więc na oglądaniu skutków tamtych zmian, a nie na czymś nowym.
Dzisiaj, 30 czerwca, Google potwierdziło start kolejnej aktualizacji podstawowej. Wspominam o tym tylko po to, żeby zaznaczyć jedno: jeśli od dziś zobaczysz ruch w pozycjach, to najprawdopodobniej właśnie to wdrożenie, a nie zmiana, którą wprowadziłeś w serwisie w ostatni weekend. Na jakiekolwiek wnioski jest o wiele za wcześnie — poprzednie aktualizacje podstawowe potrzebowały od dwóch do trzech tygodni, żeby się ustabilizować.
Google opisało ją jako zwyczajną aktualizację systemów rankingowych, bez nowej polityki ani nowej kategorii kar. Z perspektywy kont, które prowadzę, wygląda to na prawdę: nie widziałem wzorca „ta branża w dół, ta w górę”, widziałem raczej przetasowania w obrębie tych samych zestawów serwisów.
Jedna rzecz jest wyraźna i warta zapamiętania. Serwisy, które oberwały w 2023 i 2024 roku i przez rok konsekwentnie porządkowały treści, częściej odzyskiwały część widoczności właśnie przy marcowej aktualizacji. To zgadza się z tym, co Google powtarza od dawna: odbicie po aktualizacji podstawowej nie następuje w tygodniu po naprawie, tylko przy kolejnym wdrożeniu, i rzadko jest pełne.
Druga rzecz to długość wdrożeń. Czternaście dni oznacza, że wykres widoczności w połowie tego okresu nie mówi nic sensownego. Widzę na kontach, jak kosztowna jest reakcja na trzeci dzień aktualizacji — ktoś przepisuje tytuły, zmienia strukturę linkowania, a potem nie jest w stanie oddzielić skutków własnych zmian od skutków wdrożenia Google.
To najważniejsza zmiana tego półrocza i formalnie nie jest aktualizacją algorytmu. AI Overviews trafiły do polskich wyników w marcu i drugi kwartał był pierwszym, w którym można było zobaczyć ich wpływ na dane w Search Console.
Na kontach, które obserwuję, obraz jest niejednolity i to jest chyba główny wniosek. Zapytania definicyjne i poradnikowe najczęściej tracą kliknięcia przy zachowanej liczbie wyświetleń — czyli spada CTR, a nie pozycja. Zapytania transakcyjne, lokalne i markowe zachowują się w zasadzie tak jak przedtem. Jeśli więc czyjś raport pokazuje spadek ruchu przy stabilnych pozycjach, w pierwszej kolejności sprawdzam, jak wyglądają wyniki dla jego najważniejszych fraz — a nie szukam kary.
Praktyczna konsekwencja: raporty oparte wyłącznie na średniej pozycji przestały opisywać rzeczywistość. Przeszedłem na porównywanie wyświetleń i kliknięć w tych samych okresach rok do roku, w podziale na typy zapytań. To więcej pracy, ale przynajmniej wiadomo, co się mierzy.
Drugi temat, który zdominował konferencje tej wiosny. AI Mode, czyli osobny tryb konwersacyjny w wyszukiwarce, Google pokazało szerzej w maju i od połowy czerwca udostępnia go wszystkim użytkownikom w Stanach Zjednoczonych. W tym miesiącu doszły Indie, w wariancie testowym. W polskich wynikach tego trybu nie ma i nie znam żadnej daty, którą Google by podało.
Mówię o tym wprost, bo widzę dwie skrajne reakcje i obie uważam za błędne. Pierwsza to przebudowywanie strategii treści pod coś, czego polski użytkownik nie widzi. Druga to całkowite zignorowanie tematu, mimo że AI Overviews już tu są, a mechanika doboru źródeł jest podobna.
Rozsądny środek jest nudny: rzeczy, które pomagają być cytowanym w podsumowaniach, to w większości te same rzeczy, które od lat pomagają w klasycznym SEO. Jednoznaczna odpowiedź blisko początku tekstu, czytelna struktura, dane, które da się zweryfikować, i autor, który istnieje. Nie ma tu nowego zestawu sztuczek.
Między marcem a czerwcem kilka razy przez branżę przechodziła fala doniesień o „niepotwierdzonej aktualizacji”. Część z nich miała odzwierciedlenie w narzędziach monitorujących, żadna nie doczekała się komunikatu.
Nauczyłem się w takich sytuacjach robić trzy rzeczy w tej kolejności. Najpierw sprawdzam, czy spadek jest w ogóle mój — czy widzę go w Search Console, czy tylko w narzędziu do monitoringu pozycji, które mierzy jeden punkt w czasie i jedną lokalizację. Potem patrzę, czy dotyczy całego serwisu, czy wąskiej grupy adresów. Na koniec sprawdzam banalne przyczyny techniczne: przebudowę szablonu, zmiany w pliku robots, wygasły certyfikat, przekierowania po migracji.
Kolejność jest ważna, bo najczęstsza przyczyna „aktualizacji algorytmu” na jednym koncie to zmiana wprowadzona na tym koncie. Dopiero gdy wykluczę te trzy rzeczy, zaczynam rozważać, że stało się coś po stronie Google.
Wniosek pierwszy: częstotliwość aktualizacji podstawowych nie jest przewidywalna, więc planowanie prac SEO wokół nich nie ma sensu. Jedyne, co można zrobić, to prowadzić dziennik zmian we własnym serwisie z datami, bo bez niego żadna analiza po fakcie nie jest możliwa.
Wniosek drugi: zmiany w wyglądzie wyników wyszukiwania wpływają dziś na ruch szybciej niż zmiany rankingowe. Dlatego pilnuję nie tylko pozycji, ale też tego, czy dla moich zapytań pojawia się podsumowanie generowane przez Google i czy serwis jest w nim wymieniany jako źródło.
Wniosek trzeci, najmniej efektowny: serwisy, które w tym półroczu zachowały się stabilnie, to zwykle te, które nie próbowały nadążyć za każdą nowinką. Miały porządek techniczny, sensowną strukturę i treści pisane pod konkretne pytania. To brzmi jak truizm, ale przy dwóch aktualizacjach podstawowych w grudniu i jednej w marcu właśnie ta grupa miała najmniej pracy.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |