Przegląd aktualizacji algorytmu Google z maja 2023: Zmiany w widoczności witryn z opiniami.

Co się naprawdę zmieniło tej wiosny

Baner wejsciowyParallax

Przegląd aktualizacji algorytmu Google z maja 2023: Zmiany w widoczności witryn z opiniami.

Co się naprawdę zmieniło tej wiosny

Autor nie posiada zdjęcia
Tomasz Piasecki
31 maja 2023

Zacznę od uporządkowania, bo w rozmowach z klientami przez ostatnie tygodnie mieszało się kilka wątków naraz. Jeśli widoczność Twojego serwisu z opiniami przetasowała się tej wiosny, to najprawdopodobniej nie zdarzyło się to w maju — a w drugiej połowie kwietnia.

Google nie potwierdziło w maju 2023 żadnej aktualizacji algorytmu. Były dni wzmożonych wahań w wynikach, o których pisały branżowe serwisy monitorujące, i była publiczna wypowiedź Google o systemie oceniającym autorytet tematyczny przy treściach informacyjnych — ale to nie było ogłoszenie nowego systemu, tylko opisanie czegoś, co działało już wcześniej.

Realną zmianą, która przetasowała serwisy z opiniami, była aktualizacja z kwietnia. Rozpoczęła się 12 kwietnia, jej wdrażanie zajęło kilkanaście dni i zakończyło się 25 kwietnia. Skutki układały się przez cały maj, więc wiele osób zauważyło je z opóźnieniem i naturalnie przypisało majowi.

Co zmieniła kwietniowa aktualizacja

Najważniejsza rzecz nie dotyczy siły algorytmu, a jego zakresu.

Do tej pory ten system nazywał się product reviews system i dotyczył recenzji produktów. Od kwietnia nazywa się po prostu reviews system, bo objął znacznie szerszy obszar: recenzje usług, firm, miejsc, kierunków podróży, mediów oraz innych treści z pogranicza opinii i porady.

To bardzo praktyczna zmiana. Serwis oceniający hotele, kancelarie prawne, kursy online czy filmy wcześniej znajdował się poza bezpośrednim zasięgiem tego systemu. Teraz jest w środku, z tymi samymi wymaganiami jakościowymi, które od dwóch lat obowiązywały recenzje produktów.

Druga rzecz warta zapamiętania: ta rodzina aktualizacji wdrażana jest okresowo, a nie w sposób ciągły. Znaczy to, że efektu poprawek nie zobaczysz od razu po ich wprowadzeniu — trzeba poczekać na kolejne przeliczenie. To bywa frustrujące, ale wyznacza realny horyzont pracy: miesiące, nie tygodnie.

Kto stracił, a kto zyskał

Nie mam własnych danych porównawczych z rynku i nie będę podawać liczb, których nie mogę obronić. Powiem natomiast, jaki wzorzec widziałem na serwisach, które przeglądałem po tej aktualizacji.

Traciły przede wszystkim strony, na których opinia była pretekstem, a nie treścią: zbiory tekstów pisanych bez kontaktu z opisywanym produktem czy usługą, oparte na przepisanych specyfikacjach producenta i uzupełnione oceną w gwiazdkach. Do tej grupy należą też serwisy zbudowane wyłącznie pod przekierowanie do sklepów, w których każda „recenzja” ma tę samą strukturę i te same wnioski.

Traciły także strony z ogromną liczbą recenzji produkowanych masowo, bez żadnego sygnału, że ktoś rzeczywiście miał te rzeczy w ręku.

Zyskiwały serwisy, w których widać własne doświadczenie i własny materiał — zdjęcia niepochodzące od producenta, pomiary, opisy tego, co się nie udało, porównania z konkretnymi alternatywami. Zyskiwały też mniejsze, wąsko wyspecjalizowane serwisy, które wcześniej przegrywały z dużymi agregatorami.

Dlaczego to nie jest kara

To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne, bo determinuje sposób reagowania.

Spadek po aktualizacji dotyczącej opinii nie jest karą nałożoną na witrynę. Nie ma tu ręcznego działania, nie ma powiadomienia w Search Console i nie ma czego zgłaszać do ponownego rozpatrzenia. Zmienił się sposób oceny — a Twoje treści zostały w nowym układzie ocenione niżej względem konkurencji.

Z tego wynikają dwa wnioski. Pierwszy: nie ma sensu szukać „przyczyny technicznej” spadku. Sprawdzenie indeksowania i szybkości strony jest zawsze pożyteczne, ale nie tu leży problem. Drugi: nie ma czegoś takiego jak szybkie odzyskanie pozycji. Praca polega na podniesieniu jakości treści i poczekaniu na kolejne przeliczenie systemu.

Widziałem też odwrotną pułapkę — panikę i masowe usuwanie treści. Zanim cokolwiek usuniesz, warto rozdzielić strony, które są słabe, od tych, które są po prostu mniej konkurencyjne. Usunięcie drugiej grupy pogarsza sytuację.

Co konkretnie zrobić, jeśli straciłeś widoczność

Kolejność, którą stosuję przy takich audytach.

  • Ustal dokładną datę spadku w raporcie skuteczności Search Console i porównaj ją z kalendarzem aktualizacji. Jeśli spadek zaczyna się w połowie kwietnia, masz odpowiedź. Jeśli w innym momencie, przyczyna jest inna i szukanie jej w tej aktualizacji to strata czasu.
  • Wypisz strony, które straciły najwięcej, i przeczytaj kilka z nich od początku do końca, jak czytelnik, a nie jak autor. To brutalne ćwiczenie i najbardziej pouczające z całej listy.
  • Sprawdź, czy tekst dowodzi kontaktu z przedmiotem opinii. Własne zdjęcia, konkrety, których nie ma w materiałach producenta, opis wad, informacja o tym, dla kogo to nie jest dobry wybór.
  • Sprawdź, czy recenzja pomaga podjąć decyzję. Porównanie z konkretnymi alternatywami, jasne wskazanie, komu polecasz i dlaczego. Tekst, który kończy się stwierdzeniem, że produkt jest dobry, nie pomaga nikomu.
  • Zdecyduj, co poprawiasz, a czego nie utrzymujesz. Przy dużej liczbie słabych stron poprawianie wszystkiego jest nierealne. Lepiej wybrać obszar, w którym faktycznie masz kompetencje, i doprowadzić go do porządku.

Czego nie robić

Nie dopisuj deklaracji zamiast dowodów. Zdanie „testowaliśmy ten produkt przez dwa tygodnie” dodane do tekstu, który nadal składa się z przepisanej specyfikacji, nie zmienia niczego poza tym, że jest nieprawdziwe.

Nie licz na dane strukturalne. Poprawne oznaczenie recenzji pomaga w wyglądzie wyniku, ale nie zastąpi jakości treści i nie odwróci skutków tej aktualizacji.

Nie oceniaj efektu poprawek po tygodniu. Ten system przelicza się okresowo. Ocena po siedmiu dniach powie Ci tylko tyle, ile o pogodzie w lipcu mówi jeden dzień w maju.

Nie zakładaj, że każda zmiana widoczności to aktualizacja algorytmu. Maj 2023 jest tu dobrym przykładem: wahania były, chatteru w branży też, a potwierdzonej aktualizacji nie. Zanim zaczniesz przebudowywać serwis, upewnij się, że reagujesz na coś, co faktycznie się stało.

Podziel się tym artykułem z innymi!

Twitter Facebook Linke.din
Autor nie posiada zdjęcia
Tomasz Piasecki
Specjalista Google Ads / SEM
Zajmuję się kampaniami Google Ads i widocznością stron w wyszukiwarce. Na blogu UDI Group piszę o tym, jak ustawienia kampanii i decyzje techniczne przekładają się na realne wyniki. Staram się tłumaczyć mechanizmy, a nie tylko podawać gotowe przepisy.