Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Pytanie o alternatywne wyszukiwarki wraca u mnie na spotkaniach kilka razy w roku i zawsze w podobnej formie: „czy nie powinniśmy się też pozycjonować w DuckDuckGo albo Ecosii, żeby nie zależeć tylko od Google”. Sensowne pytanie, tylko oparte na jednym błędnym założeniu.
Założenie brzmi: każda wyszukiwarka to osobny algorytm, do którego można się osobno dostosować. W praktyce silników wyszukiwania jest kilkanaście, a niezależnych indeksów w zachodnim internecie — kilka. To zmienia całą kalkulację, bo dywersyfikacja działań SEO oznacza wtedy coś zupełnie innego, niż klient sobie wyobraża.
Poniżej rozkładam to na części: skąd te wyszukiwarki biorą wyniki, co da się dla nich zrobić technicznie, ile to realnie warte i w jakich sytuacjach faktycznie warto poświęcić na to czas.
To pierwsze pytanie, jakie zadaję przy każdej „alternatywnej wyszukiwarce”, bo od odpowiedzi zależy wszystko dalsze.
Wniosek jest niewygodny dla samego pojęcia „pozycjonowania w Ecosii”: dla większości niszowych wyszukiwarek nie da się pozycjonować bezpośrednio, bo nie mają one czego rankingować. Można pozycjonować się w indeksie, z którego korzystają — a to w praktyce znaczy: w Bingu.
Jeśli klient chce widoczności w DuckDuckGo i Ecosii, mówię, że robimy jedną rzecz: porządkujemy obecność w indeksie Microsoftu. Lista jest krótka i w większości jednorazowa.
Rejestracja i weryfikacja witryny w narzędziach Microsoftu dla webmasterów, dodanie mapy witryny, sprawdzenie raportu indeksowania. Zwykle znajduję tam dwie kategorie problemów, których Search Console nie zgłasza: strony wykluczone z powodu decyzji sprzed lat i błędy w danych strukturalnych interpretowane inaczej niż u Google.
Sprawdzenie, czy nie blokujemy robota Microsoftu w pliku robots.txt albo po stronie zapory. Widzę to na kontach częściej, niż powinienem — konfiguracje antybotowe potrafią wpuszczać tylko robota Google, bo tylko ten był testowany.
Wdrożenie mechanizmu natychmiastowego zgłaszania zmian, obsługiwanego przez Bing i kilka innych silników. Przy dużych serwisach z częstymi zmianami treści to realna korzyść, przy stronie firmowej z dziesięcioma podstronami — kosmetyka.
I to w zasadzie wszystko. Nie ma osobnej strategii treści pod Bing, którą dałoby się uczciwie sprzedać. Różnice w rankingu między Google a Bingiem są odczuwalne, ale nie na tyle, żeby uzasadniać pisanie osobnych tekstów.
Warto to znać, żeby rozumieć, dlaczego pozycje w obu wyszukiwarkach nie są równoległe, ale nie po to, żeby próbować optymalizować pod jedną z nich osobno.
Z mojego doświadczenia Bing wyraźniej reaguje na dosłowną zgodność frazy z treścią strony i tytułem, a łagodniej ocenia głębokość merytoryczną tekstu. Częściej wysoko ustawia strony o mocnej, rozpoznawalnej domenie, także wtedy, gdy konkretny podstrony nie są najlepszą odpowiedzią. Wolniej też reaguje na zmiany — nowy tekst potrafi wchodzić do wyników z zauważalnym opóźnieniem.
Skutek praktyczny bywa zaskakujący: strony, które w Google spadły po którejś z aktualizacji podstawowych, w wynikach Binga często trzymają pozycje jeszcze długo. To bywa pierwszy sygnał, że problem leży w ocenie jakości po stronie Google, a nie w technicznym stanie witryny.
Odwrotnie też się zdarza. Serwis dobrze radzący sobie w Google potrafi być w Bingu praktycznie nieobecny, i wtedy warto sprawdzić stan indeksowania, zanim uznamy to za kwestię algorytmu.
Tu trzeba odłożyć entuzjazm. W polskim internecie udział wyszukiwarek innych niż Google jest niski — na tyle, że w większości projektów, które prowadzę, cały ruch z Binga, DuckDuckGo i Ecosii razem daje pojedyncze procenty ruchu organicznego.
To jednak nie znaczy, że jest zerowy, i warto sprawdzić własne dane przed decyzją. W GA4 wystarczy porównać źródła ruchu organicznego. Widziałem projekty, w których udział alternatyw był kilkukrotnie wyższy od przeciętnej: witryny techniczne z publicznością świadomą prywatności, serwisy skierowane do niemieckojęzycznych odbiorców i sklepy w kategoriach związanych ze środowiskiem. Ecosia jest najmocniejsza w Niemczech i we Francji, więc dla eksportu do tych krajów rachunek wygląda inaczej niż dla rynku polskiego.
Do tego dwie zmiany po stronie regulacyjnej. Ekrany wyboru wyszukiwarki na urządzeniach mobilnych w Unii, wprowadzone po wejściu w życie obowiązków DMA, dały alternatywom niewielki, ale trwały przyrost. A budowa europejskiego indeksu oznacza, że w perspektywie kilku lat może istnieć podmiot, którego wyniki nie są ani od Google, ani od Microsoftu.
Skoro rozmawiamy o dywersyfikacji, uczciwie trzeba wspomnieć o płatnej stronie, bo tam mechanizm jest ten sam.
Reklamy w DuckDuckGo i w Ecosii pochodzą z systemu reklamowego Microsoftu. To znaczy, że jedna kampania obsługuje cały ten ekosystem, a nie trzeba prowadzić trzech. Koszt kliknięcia w tych sieciach bywa wyraźnie niższy niż w Google Ads, bo konkurencja jest mniejsza — ale wolumen zapytań na rynku polskim też jest odpowiednio mniejszy.
Sposób, w jaki do tego podchodzę: nie planuję osobnego budżetu na start. Jeśli kampanie w Google Ads działają stabilnie i mają zapas w budżecie, uruchamiam próbę w systemie Microsoftu na skopiowanej strukturze i patrzę na wolumen po miesiącu. Przy niszowych branżach B2B ten test kilka razy się obronił. Przy sklepach z masowym asortymentem — zwykle nie, bo ruchu jest za mało, żeby cokolwiek zoptymalizować.
Rozdzielam to na trzy poziomy, bo „warto czy nie warto” zależy od tego, o czym dokładnie mówimy.
Warto zawsze zadbać o techniczną obecność w indeksie Microsoftu. To kilka godzin pracy, robionych raz, i pilnowanie, żeby nie blokować robotów. Traktuję to jak higienę, nie jak projekt.
Warto sprawdzić własne dane o źródłach ruchu, zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję. Jeśli udział alternatyw jest u Ciebie kilka razy wyższy od typowego, jest o czym rozmawiać. Jeśli jest w granicach szumu, temat zamykamy.
Nie warto budować osobnej strategii treści ani osobnego budżetu na SEO „pod Ecosię”. Nie ma czego optymalizować osobno, a te same godziny wydane na poprawę jakości i szybkości witryny dadzą efekt w każdym indeksie naraz.
I jedna uwaga do samego motywu dywersyfikacji, bo on jest sensowny — tylko odpowiedź na niego leży gdzie indziej. Ryzykiem nie jest to, że użytkownicy przejdą do innej wyszukiwarki. Ryzykiem jest to, że coraz więcej zapytań kończy się bez wejścia na stronę, bo odpowiedź pojawia się w interfejsie wyszukiwarki albo asystenta. Dywersyfikacja, która ma znaczenie, to własne kanały kontaktu: baza adresów, powracający użytkownicy, rozpoznawalna nazwa. To zabezpiecza przed prawdziwym scenariuszem, a nie przed tym, którego się obawiamy z przyzwyczajenia.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |