Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Podsumowania roku zwykle mnie irytują, bo sprowadzają się do listy nagłówków z branżowych serwisów. Tym razem robię to inaczej: wypisuję tylko te zmiany, po których musiałem zmienić sposób prowadzenia kont albo tłumaczenia klientom, co się dzieje.
Takich zmian w 2024 roku było kilka i mają wspólny mianownik. Google konsekwentnie zabiera nam pojedyncze suwaki, a w zamian daje cele i sygnały. Do tego dochodzi warstwa prawna, która w Europie zaczęła realnie decydować o tym, czy w ogóle wolno nam mierzyć i remarketingować.
Poniżej przechodzę przez obszary po kolei: wyszukiwarka, reklamy, pomiar, e-commerce i otoczenie regulacyjne. Na końcu piszę, co z tego wynika na najbliższe miesiące — bez wróżenia z fusów.
Najgłośniejszą rzeczą roku było uruchomienie AI Overviews. W maju Google włączył je w Stanach, w połowie sierpnia doszło sześć kolejnych rynków — Wielka Brytania, Indie, Japonia, Indonezja, Meksyk i Brazylia, od razu z obsługą lokalnych języków. Pod koniec października przyszło największe rozszerzenie: ponad sto krajów, ale wciąż przy tym samym zestawie sześciu języków, w którym polskiego nie ma.
Warto tu być precyzyjnym, bo w polskiej dyskusji panuje spory bałagan. Do polskiego SERP-a te podsumowania jeszcze nie dotarły i przez cały 2024 rok nie widziałem ich na żadnym z kont, które obsługuję. Wiedza o nich pochodzi z rynków, gdzie działają, i z narzędzi, które je tam śledzą.
To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. Jeśli sprzedajesz w Polsce, w tej chwili nie tracisz kliknięć na rzecz generatywnego podsumowania. Jeśli masz wersje językowe na rynki, gdzie AI Overviews są aktywne, warto już teraz sprawdzać w narzędziach, na jakich frazach się pojawiają i czy Twoja domena jest w nich cytowana.
Drugą rzeczą, o której mówi się mniej, jest konkurencja spoza Google. Pod koniec października OpenAI udostępnił wyszukiwanie wewnątrz ChatGPT — najpierw w płatnych planach, w grudniu dla wszystkich zalogowanych. Nie traktuję tego jako zagrożenia dla udziałów Google, ale jako nowy punkt kontaktu, w którym marka albo jest cytowana, albo nie istnieje.
Rok zaczął się od domknięcia migracji kampanii Discovery do Demand Gen — pod koniec marca nie było już czego przenosić. Kto tego nie ogarnął wcześniej, dostał zmianę automatycznie, razem z inną logiką kreacji i innym raportowaniem.
Wrzesień przyniósł zapowiedź, na którą część branży czekała, a część zdążyła zapomnieć, że eCPC jeszcze istnieje. Google ogłosił wycofanie Ulepszonego CPC. Od października nowe kampanie w sieci wyszukiwania i reklamowej nie mogą już wybrać tej strategii, a istniejące mają działać do marca 2025, kiedy zostaną przełączone na ręczny CPC.
To dobra okazja, żeby powiedzieć wprost: eCPC był protezą i utrzymywanie go w 2024 roku zwykle oznaczało, że nikt nie dotykał kampanii od lat. Jeśli masz takie kampanie, nie czekaj na automatyczne przełączenie — sam zdecyduj, czy przechodzisz na strategię pod konwersje, czy świadomie wracasz do stawek ręcznych.
Performance Max dostaje kontrole, o które reklamodawcy proszą od premiery, ale warto pilnować, co i kiedy naprawdę doszło. Wykluczenia marki i motywy wyszukiwania to zdobycze 2023 roku i w podsumowaniu 2024 nie mają czego szukać. Z tego roku pochodzi natomiast rzecz, na którą czekałem najdłużej: wykluczające słowa kluczowe na poziomie kampanii pMax. Beta pokazała się we wrześniu na DMEXCO, a w grudniu Google zaczął udostępniać je samodzielnie w panelu — na kontach, które prowadzę, opcja jeszcze nie wszędzie jest i część list nadal zgłaszam przez opiekuna, więc traktuję to jako zmianę, która dopiero się rozjeżdża po kontach.
Czego na koniec 2024 roku nadal nie ma, to raportu wyszukiwanych haseł dla Performance Max. To pytanie dostaję od klientów regularnie i odpowiedź jest niezmienna: dostajemy kategorie wyszukiwań w zakładce Statystyki, czyli agregaty bez kosztu, więc nie da się z tego wyciągnąć listy zapytań w takiej formie, jak w kampanii w sieci wyszukiwania. Różnica względem 2022 roku jest duża, ale do przejrzystości kampanii w wyszukiwarce wciąż daleko.
Dla kont europejskich najważniejszą zmianą roku nie było nic z powyższych, tylko Consent Mode v2, obowiązkowy od marca. Kto nie przekazywał sygnałów zgody, przestawał zasilać listy odbiorców i tracił część danych konwersji.
Widziałem tu dwa typy problemów i oba były nudne. Pierwszy: baner zgód działał, ale nie był podłączony do tagów, więc formalnie zgody były zbierane, a technicznie nie docierały nigdzie. Drugi: wdrożono wersję podstawową zamiast rozszerzonej, co znacząco pogarsza modelowanie brakujących konwersji.
Jeśli nie zrobiłeś tego w marcu, zrób to teraz i sprawdź w panelu diagnostykę zgód, zanim zaczniesz planować cokolwiek na 2025 rok. Konto bez poprawnych sygnałów zgody będzie w Europie po prostu ślepe.
Do tego w marcu w Core Web Vitals INP zastąpiło FID. Zmiana techniczna, ale wreszcie mierzy coś, co użytkownik naprawdę odczuwa — opóźnienie po interakcji, a nie tylko po pierwszym kliknięciu.
Przez trzy lata przygotowywaliśmy klientów na koniec ciasteczek zewnętrznych w Chrome. W lipcu Google ogłosił, że rezygnuje z tego planu i zamiast usuwać ciasteczka, chce dać użytkownikom wybór w przeglądarce.
Mam z tym mieszane uczucia. Z jednej strony odpadła presja terminu, który przesuwano trzy razy. Z drugiej — całą pracę wykonaną przy okazji tej presji uważam za wartościową i nie radzę jej wyrzucać. Konwersje rozszerzone, dane własne, pomiar po stronie serwera, porządek w zgodach: to wszystko działa niezależnie od losów ciasteczek i po prostu poprawia jakość danych.
Praktyczny wniosek na 2025 jest taki, że nie planuję już żadnego projektu pod hasłem „przygotowanie na koniec ciasteczek”. Planuję projekty pod hasłem „jakość danych własnych”, bo to ten sam zakres prac z uczciwszą nazwą.
Sprzedawcy przeszli w tym roku przez migrację do nowego interfejsu Merchant Center. Google zapowiedział ją w sierpniu i domknął jesienią, więc od kilku miesięcy wszyscy pracują już w nowym panelu.
Zmiana jest głębsza niż liftingowa. Feed nazywa się teraz źródłem danych, diagnostyka to sekcja z problemami wymagającymi uwagi, a część raportów zniknęła albo znalazła się w innym miejscu. Największy zgrzyt, jaki obserwuję, dotyczy przyzwyczajeń: procedury i instrukcje wewnętrzne w firmach opisują panel, którego już nie ma.
Jeśli po migracji nie przejrzałeś ustawień automatycznych ulepszeń i pobierania danych ze strony, zrób to. Nowy panel chętniej sam uzupełnia dane produktów na podstawie witryny, co bywa pomocne, a bywa źródłem rozjazdów między feedem a rzeczywistą ofertą.
W sierpniu sąd w Waszyngtonie orzekł, że Google bezprawnie utrzymywał monopol w wyszukiwaniu i reklamie tekstowej. Na koniec roku nie wiemy jeszcze, jakie środki naprawcze zostaną nałożone — ta część postępowania dopiero się toczy.
Nie zmienia to niczego w jutrzejszej pracy nad kontem, ale zmienia horyzont planowania. Warto założyć, że układ domyślnych wyszukiwarek w przeglądarkach i na telefonach może w ciągu kilku lat wyglądać inaczej niż dziś.
Do tego w Europie od marca obowiązuje DMA i widać jego skutki w wynikach: inne układy jednostek porównywania cen, inne miejsca dla agregatorów. Dla części branż to była w 2024 roku większa zmiana ruchu niż jakakolwiek aktualizacja algorytmu.
Nie mam listy prognoz, mam listę rzeczy, które uważam za pewne na tyle, żeby na nich planować.
Jedna rzecz mnie w tym roku uspokoiła. Przy całym tempie zmian fundamenty się nie ruszyły: trzeba wiedzieć, ile wart jest klient, mierzyć to poprawnie i mieć ofertę, która wytrzymuje porównanie. Wszystko inne to nadbudowa.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |