Nowa wersja interfejsu Google Ads na 2024 rok: Gdzie podziały się najważniejsze funkcje?

Przewodnik po przeprowadzce w panelu

Baner wejsciowyParallax

Nowa wersja interfejsu Google Ads na 2024 rok: Gdzie podziały się najważniejsze funkcje?

Przewodnik po przeprowadzce w panelu

Autor nie posiada zdjęcia
Tomasz Piasecki
29 marca 2024

Przebudowa panelu Google Ads zaczęła się w zeszłym roku i nowy układ jest dziś domyślny na większości kont, które prowadzę. Przełącznik powrotu do poprzedniego wyglądu wciąż działa i część osób z niego korzysta, ale traktuję go jako rozwiązanie tymczasowe — nie ma sensu utrwalać nawyków w widoku, który wcześniej czy później zostanie wyłączony. Dlatego pracuję w nowej nawigacji, niezależnie od tego, czy mi się to podoba.

Zebrałem tu listę rzeczy, których szukałem najdłużej, plus dwa sposoby na to, żeby przestać ich szukać w ogóle.

Co się właściwie zmieniło w nawigacji

Poprzedni panel działał jak pojedyncza lista: kampanie, grupy reklam, słowa kluczowe, odbiorcy, ustawienia — wszystko obok siebie, na jednym poziomie, z osobnym menu narzędzi w górnej belce.

Nowy układ ma dwa poziomy. Po lewej stronie widać kilka głównych obszarów: kampanie, cele, narzędzia, rozliczenia i administracja. Kliknięcie w obszar rozwija drugą kolumnę z konkretnymi stronami. Do tego doszła zmiana, o której mówi się mniej: przy pracy na koncie menedżera część rzeczy wygląda inaczej niż na koncie klienta, więc odruch wypracowany na jednym poziomie nie zawsze przenosi się na drugi.

Sens tego podziału jest taki, że wszystko dotyczące pomiaru i celów biznesowych zostało zebrane w jednym miejscu, a wszystko dotyczące prowadzenia kampanii w drugim. Kiedy się to raz przyjmie, szukanie robi się przewidywalne — problem polega na tym, że wcześniej sortowaliśmy te same funkcje według zupełnie innego kryterium.

Raporty i wyszukiwane hasła

To rzecz, której szukałem najczęściej i o którą pytają wszyscy, bo to najważniejszy raport w całym panelu.

Wyszukiwane hasła są teraz w obszarze kampanii, w sekcji zbierającej statystyki i raporty. Razem z nimi wylądowały tam statystyki aukcji, raport o czasie i miejscu wyświetlania reklam oraz edytor raportów, który wcześniej siedział w górnej belce pod ikoną narzędzi. Osobno, ale w tym samym obszarze, znajdują się statystyki i rekomendacje.

Konwersje i wszystko, co dotyczy celów

Ta zmiana jest największa pod względem konsekwencji i moim zdaniem najbardziej sensowna.

Konwersje przeniosły się z narzędzi do osobnego obszaru „Cele”. Znajdziesz tam podsumowanie działań powodujących konwersję, ich ustawienia, diagnostykę tagu, grupy konwersji na poziomie konta oraz konfigurację przypisywania. Wcześniej te rzeczy były rozrzucone między narzędziami i ustawieniami konta, co przy audycie oznaczało wędrówkę po czterech ekranach.

Tam też trafiła konfiguracja związana z przekazywaniem danych o zgodach użytkowników — temat, który od początku marca przestał być opcjonalny dla kont prowadzących ruch w Europie. Jeżeli ktoś tego jeszcze nie sprawdził, to jest właśnie miejsce, gdzie panel pokaże ostrzeżenie.

Biblioteka wspólna: budżety, listy, strategie

Kolejny częsty punkt zapytań, bo to zbiór rzeczy używanych codziennie.

Biblioteka wspólna nadal istnieje jako pojęcie i zbiera to, co wcześniej: listy wykluczających słów kluczowych, wspólne budżety, portfelowe strategie ustalania stawek, wykluczenia miejsc docelowych oraz menedżera odbiorców z listami remarketingowymi. Zmieniła się tylko droga do niej i to, że w zależności od poziomu konta wejście bywa w innym miejscu.

Zwracam uwagę na jedną rzecz przy listach wykluczeń. Po przebudowie panelu łatwiej niż wcześniej dodać wykluczenie na poziomie pojedynczej kampanii, a trudniej zauważyć, że istnieje wspólna lista, do której nikt nie zaglądał od roku. Widzę na kontach obie sytuacje naraz: rozbudowane listy nieprzypisane do niczego i te same słowa wpisywane ręcznie w pięciu kampaniach.

Planer słów kluczowych i pozostałe narzędzia

Obszar narzędzi zebrał to, co ma charakter pomocniczy i nie jest częścią codziennej pracy w kampanii.

Planer słów kluczowych jest tam, w sekcji dotyczącej planowania, razem z planerem skuteczności i narzędziem do szacowania zasięgu w kampaniach wideo. Praktyczna uwaga: jeżeli używasz planera do szybkiego sprawdzenia frazy, warto zapisać do niego zakładkę w przeglądarce, bo droga przez menu jest teraz o dwa kliknięcia dłuższa niż wcześniej.

W narzędziach znajdziesz też operacje zbiorcze, czyli reguły automatyczne, skrypty i zaplanowane wgrywanie plików. Ta grupa jest najczęściej pomijana przez osoby, które przeszły na nowy panel — reguły automatyczne bywają ustawione od lat i nadal działają, a nikt o nich nie pamięta. Przy przejmowaniu konta zaglądam tam obowiązkowo, bo reguła wyłączająca kampanię po przekroczeniu kosztu potrafi być powodem „niewyjaśnionego” spadku ruchu.

Zasoby zamiast rozszerzeń

Ta zmiana nazewnicza jest starsza niż nowa nawigacja, ale dopiero teraz stała się w pełni widoczna, bo nowy panel przestał używać dawnych określeń.

Rozszerzenia reklam nazywają się zasobami i mieszkają w obszarze kampanii, obok reklam. Linki do podstron, objaśnienia, rozszerzenia informacji, formularze kontaktowe, obrazy i nagłówki dla reklam elastycznych — wszystko w jednym miejscu, z widokiem skuteczności poszczególnych elementów.

Warto przy tej okazji zajrzeć do zasobów w kampaniach typu Performance Max i, jeśli konto je prowadzi, do kampanii Demand Gen — te ostatnie zastępują dawne kampanie Discovery i migracja właśnie się kończy. Panel pokazuje ocenę siły zestawu zasobów i to jedna z niewielu ocen w Google Ads, którą traktuję poważnie, bo mówi o kompletności zestawu, a nie o zgadywanej jakości kreacji.

Jak przestać szukać: pasek i skróty

Najbardziej praktyczna sekcja w całym tekście i jednocześnie ta, którą powinienem był przeczytać na początku, zamiast dwa tygodnie klikać po menu.

W górnej belce panelu jest pole wyszukiwania, które obejmuje nie tylko kampanie i słowa kluczowe, ale też strony panelu. Wpisanie nazwy funkcji przenosi wprost do niej. To odpowiedź na wszystkie pytania z tego artykułu, tylko trwa dwie sekundy zamiast czytania przewodnika.

Druga rzecz to skróty klawiaturowe. Google Ads ma je od dawna i mało kto ich używa. Ukośnik ustawia kursor w polu wyszukiwania, a kombinacje zaczynające się od klawisza przejścia prowadzą wprost do kampanii, grup reklam, słów kluczowych czy ustawień. Pełną listę wywołuje znak zapytania. Przy pracy na kilkunastu kontach dziennie robi to realną różnicę.

Trzecia, mniej oczywista: zakładki w przeglądarce do konkretnych ekranów. Adresy w panelu zawierają identyfikator konta, więc zakładka prowadzi do właściwego miejsca we właściwym koncie. Mam takie zakładki do wyszukiwanych haseł, konwersji i historii zmian, bo to trzy ekrany, na które wchodzę najczęściej.

I na koniec uwaga, która nie dotyczy interfejsu, a nawyku. Przy każdej takiej przebudowie kilka funkcji faktycznie znika albo zmienia zachowanie, a nie tylko miejsce. Warto raz przejść całe konto ekran po ekranie, spisując, co się zmieniło, zamiast odkrywać to przy pierwszym problemie z klientem na linii. Wolę stracić na to godzinę w spokojny wtorek.

Podziel się tym artykułem z innymi!

Twitter Facebook Linke.din
Autor nie posiada zdjęcia
Tomasz Piasecki
Specjalista Google Ads / SEM
Zajmuję się kampaniami Google Ads i widocznością stron w wyszukiwarce. Na blogu UDI Group piszę o tym, jak ustawienia kampanii i decyzje techniczne przekładają się na realne wyniki. Staram się tłumaczyć mechanizmy, a nie tylko podawać gotowe przepisy.