Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Rozmowy o budżetach wyglądają w tym roku inaczej niż dwa lata temu. Wtedy pytanie brzmiało „ile jeszcze możemy dołożyć”, teraz brzmi „ile możemy zabrać, żeby nie zaszkodzić”. Zmiana jest zrozumiała: koszty firmy rosły przez cały ostatni rok, a klienci podejmują decyzje wyraźnie ostrożniej.
Inflacja spada od lutego, ale nadal jest dwucyfrowa, a to znaczy, że budżet zaplanowany w grudniu na cały rok kupuje dziś mniej niż wtedy. Dotyczy to również kliknięć — w kategoriach, które obserwuję, aukcje są droższe, choć nie umiem oddzielić w tym udziału inflacji od udziału rosnącej konkurencji.
Poniżej opisuję, jak podchodzę do przeglądu budżetu na drugą połowę roku. Nie jest to lista sposobów na cięcia dla samego cięcia — kilka pozycji dotyczy tego, czego akurat teraz obcinać nie warto.
Warto rozdzielić dwa zjawiska, bo mają różne rozwiązania.
Pierwsze to wzrost kosztu kliknięcia. Dzieje się poza Twoim kontem: więcej reklamodawców walczy o te same zapytania, część z nich ma większe budżety i wyższą tolerancję na koszt. Efekt jest taki, że przy niezmienionym budżecie dostajesz mniej ruchu niż rok temu. Samo w sobie to nie jest problem — problemem jest dopiero to, że przy mniejszym wolumenie trudniej utrzymać ten sam wynik.
Drugie to zmiana zachowania klienta. Widzę na kontach, że ścieżka decyzyjna się wydłuża: więcej wizyt przed zakupem, więcej porównywania, dłuższe okno konwersji. To ma bezpośrednie konsekwencje dla oceny kampanii, bo raport z krótkiego okresu pokazuje wynik gorszy, niż jest w rzeczywistości. Zanim zacznę ciąć, zawsze sprawdzam, czy przypadkiem nie porównuję danych z okna konwersji krótszego niż realny czas decyzji.
Trzecia rzecz, mniej oczywista: przy rosnących kosztach własnych marża się zmienia, a cele w kontach reklamowych zostają stare. Widzę konta z docelowym zwrotem z nakładów ustawionym dwa lata temu, przy zupełnie innej cenie zakupu towaru. Kampania realizuje cel, konto raportuje sukces, a firma zarabia mniej.
Pierwsza rzecz, którą robię przy takim przeglądzie, nie jest robiona w panelu reklamowym. Ustalam z klientem aktualną marżę na tym, co faktycznie się sprzedaje.
Bez tej liczby cała dyskusja o optymalizacji jest zawieszona w powietrzu. Dopiero ona mówi, przy jakim zwrocie z nakładów kampania w ogóle przestaje zarabiać. Rachunek jest prosty: jeżeli po odjęciu kosztu towaru, obsługi zamówienia i wysyłki zostaje trzydzieści procent ceny, to próg opłacalności reklamy leży przy zwrocie nieco powyżej trzech. Kampania z wynikiem poniżej tego progu dopłaca do sprzedaży, nawet jeśli w raporcie wygląda przyzwoicie.
W usługach zamiast marży pracuję na wartości i skuteczności leada. Potrzebuję dwóch liczb od klienta: ile zapytań kończy się zleceniem i ile średnio jest ono warte. Z tego dopiero wychodzi maksymalny sensowny koszt zapytania.
Te liczby aktualizuję teraz częściej niż wcześniej — mniej więcej raz na kwartał. Przy rosnących kosztach zakupu i usług roczna aktualizacja to za rzadko.
Zamiast patrzeć na listę kampanii, dzielę wydatki według roli, jaką pełnią. Pomaga to podejmować decyzje w sytuacji, w której trzeba coś oddać.
W trudniejszym okresie trzeci koszyk jest cięty pierwszy i to zwykle słuszna decyzja — pod warunkiem, że mówimy o tym otwarcie. Ograniczenie budowania popytu jest pożyczką zaciągniętą u siebie samego: przez kwartał czy dwa nie zobaczysz skutków, a potem zauważysz, że kampanie zbierające popyt mają coraz mniej popytu do zebrania.
Dlatego staram się nie zerować tego koszyka, a raczej sprowadzić go do poziomu, na którym kanał zostaje utrzymany.
Zanim zaczniemy zabierać budżet działającym kampaniom, zwykle jest jeszcze co posprzątać. Kolejność u mnie jest taka.
Raport wyszukiwanych haseł, sortowany po koszcie. To niezmiennie najbardziej opłacalna godzina pracy w całym koncie. Przy szerokich typach dopasowania i kampaniach automatycznych zawsze znajduje się grupa zapytań bez związku z ofertą.
Kampanie Performance Max. Same z siebie potrafią działać dobrze, ale mieszają ruch, który konwertowałby tak czy inaczej, z ruchem nowym — i długo nie było na to żadnej dźwigni. Wykluczenia marek w Performance Max Google ogłosiło dopiero pod koniec czerwca i na kontach zaczynają się właśnie pojawiać; jeśli już są dostępne, warto z nich skorzystać, choć to zbyt świeża opcja, żeby traktować jej brak jako zaniedbanie. Poza tym zostaje lista wykluczających słów kluczowych na poziomie konta, samoobsługowa od lutego — na poziomie samej kampanii Performance Max wykluczeń nie ustawisz. Rozbicia wydatku na ruch brandowy i nowy z panelu nie wyciągniesz: dla tych kampanii statystyki pokazują kategorie zapytań, bez kosztu. Decyzję trzeba więc podjąć bez tej liczby i lepiej o tym wiedzieć, niż zakładać, że kampania przyprowadza wyłącznie nowych klientów.
Nakładanie się kampanii. Te same produkty w dwóch kampaniach produktowych, ta sama grupa odbiorców w trzech kampaniach — konto licytuje wtedy przeciwko sobie i płaci za to realnymi pieniędzmi.
Godziny i lokalizacje o wyraźnie słabszym wyniku. Nie chodzi o ścinanie wszystkiego, co jest poniżej średniej, bo to droga do zaduszenia konta. Chodzi o skrajności, które da się uzasadnić danymi z dłuższego okresu.
Na końcu narzędzia i subskrypcje, za które firma płaci, a z których nikt nie korzysta. Nudna pozycja, a przy przeglądzie kosztów marketingu bywa zaskakująco duża.
Kilka pozycji traktuję jako nietykalne, bo ich obcięcie oszczędza mało, a kosztuje dużo.
Pomiar. Praca nad konwersjami, tagowaniem i porządkiem w danych jest pierwszą rzeczą, która wypada z zakresu przy cięciach, a bez niej wszystkie kolejne decyzje są uznaniowe. W tym roku dochodzi do tego zamieszanie po zmianie narzędzia analitycznego — akurat teraz nie jest dobry moment, żeby na pomiarze oszczędzać.
Kampania na własną markę, jeśli konkurencja licytuje Twoją nazwę. Można nią sterować, ale jej wyłączenie oznacza, że ktoś inny kupi ruch, który już do Ciebie należał.
Jakość feedu produktowego i strony docelowej. To nie są koszty medialne, więc łatwo je uciąć niezauważone, a wpływają na wynik każdej złotówki wydanej później.
Utrzymanie kontaktu z obecnymi klientami — bazy, powiadomienia, prosty program powrotów. Przy droższym pozyskaniu nowego klienta wartość tego, kogo już masz, rośnie automatycznie.
Koniec lipca to ostatni spokojny moment na tę rozmowę. Od października aukcje w większości kategorii rosną, a decyzje podejmowane w pośpiechu są zawsze droższe.
Trzy rzeczy, które ustalam z klientem już teraz. Po pierwsze, kalendarz budżetu — ile idzie na okres przedświąteczny, kiedy dokładnie zaczynamy zwiększać, i skąd te środki pochodzą. Po drugie, marża promocyjna: jeśli planowane są rabaty, próg opłacalności reklamy będzie w tym okresie inny i cele w kampaniach trzeba przeliczyć wcześniej. Po trzecie, zapas na testy, robiony w sierpniu i wrześniu, nie w listopadzie — w szczycie sezonu nie ma miejsca na naukę.
Warto też sprawdzić stany magazynowe pod kątem tego, co reklamujemy. Wydawanie budżetu na produkt, którego zabraknie w drugim tygodniu kampanii, to strata, którą widać dopiero po fakcie.
Ostatnia część dotyczy nie konta, a rozmowy, w której obrona budżetu wygrywa się albo przegrywa.
Nie przynoszę na takie spotkanie zestawu wskaźników z panelu. Przynoszę trzy scenariusze: budżet utrzymany, budżet mniejszy o jakąś część i budżet większy — a przy każdym z nich opisane, co realnie się stanie i czego przestaniemy robić. Rozmowa o wyborze jest znacznie łatwiejsza niż rozmowa o obronie liczby.
Mówię przy tym o koszcie krańcowym, nie o średnim. Pytanie „ile kosztuje nas sprzedaż” prowadzi do jałowej dyskusji o średnich, podczas gdy istotne jest, ile kosztuje następna sprzedaż przy zwiększonym budżecie. To ta liczba mówi, czy warto dokładać.
I przyznaję otwarcie, czego nie wiem. Nie potrafię przewidzieć, co zrobią aukcje w listopadzie ani jak zachowa się popyt. Mogę powiedzieć, co widzę w danych dziś, i pokazać, na co reagujemy w trakcie. Z mojego doświadczenia taka rozmowa buduje więcej zaufania niż prognoza podana z pewnością, na którą nikt nie ma pokrycia.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |