Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Konflikt między SEO i sprzedażą jest w większości pozorny i wynika z jednego złego nawyku: pisania tekstu do algorytmu, a potem dopisywania na końcu zdania o kontakcie.
Znam ten gatunek na pamięć. Dwa tysiące znaków pod nagłówkiem „Nasze usługi”, w środku fraza kluczowa w każdym akapicie, na końcu „zapraszamy do kontaktu”. Taki tekst nie sprzedaje nikomu i coraz częściej nie pomaga też w wynikach, bo Google od dawna ocenia znacznie więcej niż obecność frazy.
Piszę o tym z perspektywy osoby, która ogląda potem dane. Widzę, ile osób wchodzi na taką stronę z wyszukiwarki i ile z nich wykonuje jakiekolwiek działanie. Ta druga liczba jest zwykle rozczarowująca — i to jest właściwe miejsce, żeby zacząć naprawę.
Przed pierwszym zdaniem odpowiadam sobie na dwa pytania: na jakie zapytanie ta strona ma odpowiadać i kto je wpisuje.
Jedna główna fraza na stronę. Do niej dokładam kilka wyrażeń pokrewnych, ale kierunek jest jeden. Strona, która próbuje obsłużyć pięć różnych zapytań, dla algorytmu jest niejednoznaczna, a dla czytelnika rozmyta.
Odbiorca jest ważniejszy, niż się wydaje, bo determinuje poziom szczegółowości. Osoba wpisująca „ile kosztuje wymiana rozrządu” wie mniej niż osoba wpisująca nazwę konkretnego silnika i numer katalogowy. Pierwszej trzeba wyjaśnić, na czym polega usługa. Drugą taki wstęp irytuje i skłania do wyjścia.
Ten wybór ustawia całą resztę. Bez niego tekst rozjeżdża się w obie strony jednocześnie i nie działa na żadną.
Najbardziej wartościowa część tekstu to trzy pierwsze zdania. Tam użytkownik decyduje, czy zostaje.
Zaczynam od potwierdzenia, że trafił dobrze — a to znaczy użycia tych słów, których sam użył w wyszukiwarce. Nie synonimu wymyślonego w firmie, nie oficjalnej nazwy działu. Potem podaję najważniejszą konkretną informację: co robimy, dla kogo, na jakich warunkach.
Klasyczny błąd to otwarcie od historii firmy albo od zdania o dynamicznie rozwijającej się branży. Nikt nie wpisał w wyszukiwarkę pytania o dynamikę branży.
Nagłówek pierwszego poziomu ma być jeden i ma zawierać główną frazę w naturalnej formie. Nie w mianowniku wciśniętym siłą, jeśli zdanie brzmi wtedy dziwnie — od lat nie ma powodu robić tego kosztem języka.
Układ, który sprawdza się i w wynikach, i w konwersji, jest zwykle taki:
Nagłówki drugiego poziomu piszę tak, żeby dały się przeczytać jako spis treści i żeby po samych nagłówkach było wiadomo, o czym jest strona. To pomaga i skanującemu wzrokiem czytelnikowi, i wyszukiwarce, która z nagłówków buduje obraz dokumentu.
Nie liczę nasycenia frazą i nie znam nikogo poważnego, kto by to jeszcze robił. Zamiast tego pilnuję kilku miejsc, w których obecność frazy ma znaczenie: tytułu strony, nagłówka pierwszego poziomu, pierwszego akapitu, jednego z nagłówków w środku i tekstu odnośników prowadzących do tej strony z innych podstron.
Poza tym piszę normalnie. Jeśli tekst dotyczy tematu, fraza pojawi się sama, a wraz z nią całe pole wyrazów pokrewnych, które dla algorytmu jest dziś ważniejsze niż powtarzanie jednego wyrażenia. Wymuszanie odmiany „usługi hydrauliczne Poznań” w każdym akapicie brzmi nienaturalnie i to widać.
Jedno zastrzeżenie z drugiej strony: nie unikam frazy z nadmiaru elegancji. Spotykam teksty napisane tak ładnie, że nigdzie nie występuje w nich wyrażenie, na które strona ma się wyświetlać, bo autor konsekwentnie używał synonimów. To też jest błąd, tylko rzadszy.
Nie mam docelowej liczby znaków i nie wierzę w progi w rodzaju „minimum trzy tysiące”.
Długość wyznacza temat i to, co widać w wynikach na dane zapytanie. Jeśli na pierwszej stronie są rozbudowane poradniki, krótka notka nie wystarczy. Jeśli są zwięzłe strony ofertowe, rozdmuchany tekst nie pomoże, a pogorszy doświadczenie.
Przy stronach kategorii w sklepach stosuję inną zasadę: krótki tekst nad listą produktów, dłuższy pod nią. Nikt nie przyszedł na kategorię, żeby czytać, i zasypanie górnej części ekranu opisem to najprostszy sposób obniżenia sprzedaży. Kilka zdań, które doprecyzowują, co jest w tej kategorii i jak wybierać, wystarcza w zupełności.
Test, który stosuję po napisaniu: usuwam po kolei akapity i sprawdzam, czy czegoś brakuje. Jeśli nie brakuje, akapit nie był potrzebny.
Sprzedaje konkret, nie przymiotnik. Kilka rzeczy, których obecność zmienia zachowanie użytkowników najbardziej widocznie:
Cena albo widełki. Nawet informacja „od” wraz z wyjaśnieniem, od czego zależy wycena, działa lepiej niż milczenie. Brak jakiejkolwiek informacji o kosztach jest głównym powodem wychodzenia ze stron usługowych.
Czas i proces. Co się stanie po wysłaniu zapytania, kto się odezwie, w jakim czasie, jakie są kolejne kroki. Ludzie nie wysyłają formularzy, bo nie wiedzą, co potem.
Dowody. Zdjęcia własnych realizacji, a nie zdjęcia stockowe. Opinie z nazwiskiem albo firmą, jeśli klient się zgodził. Certyfikaty i uprawnienia tam, gdzie mają znaczenie prawne.
Odpowiedzi na obiekcje. Wypisane wprost, w osobnej sekcji. Dział obsługi zna je wszystkie i to najlepsze źródło materiału do tej części tekstu.
Po napisaniu robię dwa przejścia. Pierwsze pod kątem języka: skracam zdania, wyrzucam imiesłowy, zamieniam rzeczowniki odczasownikowe na czasowniki. Drugie pod kątem tego, co czytelnik ma zrobić: sprawdzam, czy na każdym ekranie jest widoczna droga dalej.
Usterki, które poprawiam najczęściej w tekstach przysyłanych do konsultacji:
Mówienie o sobie zamiast o kliencie — „posiadamy nowoczesny park maszynowy” zamiast „realizujemy zamówienia w ciągu trzech dni”.
Nomenklatura wewnętrzna. Nazwy pakietów, skróty, oznaczenia katalogowe, których nikt poza firmą nie zna. W branżach technicznych to plaga.
Ściana tekstu bez śródtytułów i wyróżnień, którą na telefonie nie da się przeczytać. Większość ruchu jest mobilna i tekst trzeba oglądać na małym ekranie, zanim się go opublikuje.
I ostatnia rzecz, najbardziej praktyczna: tekst raz napisany nie jest gotowy na zawsze. Po kilku miesiącach warto zobaczyć w Search Console, na jakie zapytania strona faktycznie się wyświetla, i dopisać sekcje odpowiadające na te, których nikt nie przewidział. Ta jedna czynność daje zwykle więcej niż napisanie kolejnego nowego tekstu.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |