Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Kiedy dostaję do prowadzenia konto z kampanią w sieci reklamowej, najczęściej znajduję w niej jedną reklamę elastyczną złożoną z trzech grafik wrzuconych w pośpiechu i jednego logo, które ktoś wyciągnął ze stopki strony. Potem pojawia się pytanie, dlaczego display „nie działa”.
Reklama elastyczna nie jest banerem. To zestaw osobnych zasobów — grafik, logotypów, nagłówków, opisów — z których Google składa gotową kreację dopasowaną do miejsca, w którym ma się wyświetlić. Jeśli zasobów jest mało albo są przygotowane bez pomyślenia o kadrowaniu, system i tak coś złoży. Tylko że to „coś” będzie wyglądało źle w połowie miejsc docelowych.
Poniżej opisuję, z czego dokładnie składa się taka reklama, jakich proporcji i rozmiarów wymaga oraz jak przygotować grafiki, żeby przetrwały automatyczne przycięcie. Bez tego drugiego elementu cała reszta pracy nad kampanią bywa marnowana.
Reklama elastyczna to domyślny format w kampaniach w sieci reklamowej Google. Podajesz osobno grafiki, logo, nagłówki i opisy, a system generuje z nich kreacje w wielu rozmiarach i układach — od małego prostokąta w bocznej kolumnie serwisu, przez baner nad treścią, po pełnoekranową reklamę w aplikacji mobilnej i format tekstowy w Gmailu.
To zupełnie inny sposób pracy niż przy klasycznych banerach wgrywanych jako gotowe pliki. Tam grafik decydował o wszystkim: o kadrze, kroju pisma, miejscu przycisku. Tutaj decydujesz o materiale wejściowym, a o kompozycji decyduje system — i robi to inaczej dla każdego miejsca docelowego.
Wgrywanie własnych banerów jest nadal możliwe, ale gotowy plik pasuje tylko do jednego rozmiaru, więc żeby objąć realny zasięg sieci reklamowej, trzeba przygotować kilkanaście wersji. Ten sam zestaw zasobów wykorzystują też kampanie Performance Max, więc raz porządnie przygotowana biblioteka grafik przydaje się w kilku miejscach konta.
Limity są sztywne i warto je znać przed rozpoczęciem pracy nad materiałami, a nie po.
Zasady kombinowania tych elementów są proste w opisie i nieoczywiste w skutkach: w konkretnej kreacji pojawi się jedna grafika, jedno logo, jeden nagłówek i jeden opis. Każdy zasób musi więc mieć sens samodzielnie, w oderwaniu od pozostałych. Nagłówek, który jest ciągiem dalszym innego nagłówka, nigdy nie zadziała, bo nie zobaczą się razem.
Grafiki wgrywa się w trzech proporcjach. Poziomej 1,91:1 — zalecany rozmiar 1200 × 628 piksele, minimalny 600 × 314. Kwadratowej 1:1 — zalecane 1200 × 1200, minimum 300 × 300. Pionowej 4:5 — zalecane 960 × 1200, minimum 480 × 600. Pierwsze dwie są wymagane, pionowa jest opcjonalna, ale wypełnia formaty, do których pozostałe dwie nie pasują.
Logo działa w dwóch proporcjach. Kwadratowe 1:1 — zalecane 1200 × 1200, minimum 128 × 128, obowiązkowe. Poziome 4:1 — zalecane 1200 × 300, minimum 512 × 128, opcjonalne, ale bez niego część układów po prostu nie powstanie. Maksymalny rozmiar każdego pliku to 5120 KB.
Zalecenie, o którym najczęściej się zapomina, dotyczy tekstu na grafice: Google sugeruje, żeby nie zajmował więcej niż 20% powierzchni obrazu. Nie jest to twarde odrzucenie kreacji, ale ma praktyczne uzasadnienie. System dokłada do grafiki własną warstwę tekstową z nagłówkiem i opisem. Jeśli na obrazie już jest hasło, w gotowej kreacji zobaczysz dwa napisy walczące o to samo miejsce.
Wgrywaj zawsze pliki w zalecanym rozmiarze, nie w minimalnym. Minimum jest granicą przyjęcia pliku, nie granicą przyzwoitego wyglądu — grafika 600 × 314 rozciągnięta na dużym formacie wygląda dokładnie tak, jak można się tego spodziewać.
To najważniejsza część i jednocześnie ta, którą najczęściej pomija się w brief dla grafika.
Panel Google Ads pozwala przyciąć wgrany plik do wymaganych proporcji. Wygodne, ale to narzędzie tylko wycina fragment — nie potrafi dołożyć tego, czego na zdjęciu nie ma. Jeśli produkt zajmuje cały kadr zdjęcia poziomego, to w wersji kwadratowej i pionowej zostanie z niego wycinek. Dlatego przy zamawianiu materiałów proszę o zdjęcia z zapasem tła po bokach i nad przedmiotem, a najlepiej o trzy osobne kadry tej samej sceny, przygotowane od razu pod trzy proporcje.
Drugie zalecenie: ważny element trzymaj w środku kadru. Wszystko, co znajdzie się przy krawędzi — logo w narożniku, dopisana cena, fragment opakowania — pierwsze wypadnie przy zmianie proporcji.
Trzecie: unikaj zdjęć z gęstym, kontrastowym tłem w miejscu, gdzie może wylądować warstwa tekstowa. Biały napis na jasnym, zatłoczonym tle jest nieczytelny, a nie masz wpływu na to, gdzie system go położy.
Jeśli nie dodasz wideo, Google może samodzielnie złożyć krótki film z Twoich grafik. Efekt bywa poprawny i nijaki. Własne wideo, choćby proste, prawie zawsze wygląda lepiej — warto trzymać się długości do 30 sekund, bo dłuższe materiały w tym formacie rzadko są dobierane.
Trzydzieści znaków krótkiego nagłówka to naprawdę mało i nie zmieści się tam nazwa firmy razem z ofertą. Wybieraj: albo korzyść, albo konkret. Nazwa firmy i tak jest osobnym zasobem.
Długi nagłówek nie jest wersją rozszerzoną krótkiego — w niektórych układach pojawia się zamiast niego, samodzielnie, bez opisu. Traktuję go jak jedno pełne zdanie, które musi się obronić bez kontekstu. Opisy z kolei bywają skracane, więc najważniejsze słowa umieszczam na początku, nie na końcu.
Logo wyciągnięte ze strony to najczęstszy błąd na kontach, które przejmuję. Plik ze stopki ma zwykle przezroczyste tło i niewielki rozmiar, a w reklamie zostanie wpisany w kwadrat na tle o nieznanym kolorze. Przygotuj osobny plik: kwadratowy, z marginesem wokół znaku, na jednolitym tle, w wysokiej rozdzielczości. To pięć minut pracy, które widać w każdej kreacji.
Po kilku tygodniach zbierania danych panel pokazuje ocenę poszczególnych zasobów w skali „niska”, „dobra”, „najlepsza”. Ocena jest względna: system porównuje zasoby w obrębie tej samej reklamy, więc „niska” nie znaczy „zła w ogóle”, a „najlepsza” nie znaczy „dobra na tle rynku”.
Do wniosków potrzebna jest cierpliwość. Zanim zasób zbierze dość wyświetleń, ocena pozostaje nieokreślona, a wymiana grafik po tygodniu daje tylko tyle, że nigdy nie dowiesz się, co działało.
Wymieniam zawsze pojedynczo. Podmiana wszystkich pięciu grafik naraz oznacza, że przy następnej ocenie znów nie wiem, który element odpowiadał za zmianę. Zasoby ocenione nisko podmieniam na nowe propozycje, a nie usuwam bez zastąpienia — mniejsza liczba zasobów to mniej układów, do których reklama pasuje, czyli mniejszy zasięg.
Pierwszy: minimum zamiast zestawu. Dwie grafiki i jedno logo przechodzą walidację i pozwalają uruchomić kampanię, ale odcinają dużą część miejsc docelowych.
Drugi: te same grafiki co w mediach społecznościowych, wgrane bez zmiany kadru. Materiał przygotowany pod kwadrat po przycięciu do proporcji 1,91:1 zostawia z produktu pasek.
Trzeci: brak logo poziomego. Wymagane jest tylko kwadratowe, więc rzadko kto dodaje drugie — a to ono trafia do wąskich, szerokich formatów.
I ostatni, najbardziej kosztowny: ocenianie reklamy elastycznej po wyglądzie podglądu w panelu. Podgląd pokazuje kilka wybranych układów z bardzo wielu możliwych. Jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę się wyświetla, otwórz raport miejsc docelowych, sprawdź, gdzie kampania zbiera wyświetlenia, i odwiedź te miejsca zwykłą przeglądarką.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |