Czym jest profil firmy w Google (dawniej Google Moja Firma) i jak go zoptymalizować?

Wizytówka, która pracuje bez budżetu

Baner wejsciowyParallax

Czym jest profil firmy w Google (dawniej Google Moja Firma) i jak go zoptymalizować?

Wizytówka, która pracuje bez budżetu

Autor nie posiada zdjęcia
Tomasz Piasecki
27 maja 2021

Dla firmy działającej lokalnie wizytówka w Google Moja Firma bywa ważniejsza niż strona internetowa. Wyświetla się nad wynikami organicznymi, pokazuje telefon, godziny i drogę, i coraz częściej cała interakcja z klientem kończy się w niej — ktoś dzwoni, nie odwiedzając strony wcale.

Mimo tego wizytówki, które oglądam przy audytach, są zwykle uzupełnione w połowie. Nazwa, adres, jedna kategoria, trzy zdjęcia z otwarcia i cisza od dwóch lat. To narzędzie darmowe, więc dziwnie się dziwić, ale rezerwa jest tu zwykle większa niż w płatnych kampaniach.

Poniżej opisuję, co wypełniam i w jakiej kolejności, gdy przejmuję opiekę nad lokalnym biznesem.

Czym jest wizytówka i gdzie się pokazuje

Wizytówka to zestaw informacji o firmie utrzymywany bezpośrednio w usłudze Google. Zarządza się nią z osobnego panelu, niezależnie od strony internetowej.

Pojawia się w trzech miejscach, o różnym znaczeniu. W panelu po prawej stronie wyników, gdy ktoś szuka firmy z nazwy. W zestawieniu trzech lokalnych wyników nad mapą, gdy zapytanie ma charakter lokalny — to najbardziej pożądane miejsce w całym lokalnym SEO. I w mapach, gdzie ludzie szukają, będąc już w drodze.

Trzy sygnały decydują o tym, czy firma się tam pokaże: trafność danych względem zapytania, odległość od osoby szukającej i popularność rozumiana jako rozpoznawalność firmy w internecie. Na odległość nie mam wpływu. Na dwa pozostałe — mam.

Weryfikacja i prawo do wizytówki

Punkt pierwszy i pomijany: sprawdzam, kto właściwie jest właścicielem profilu.

Zdarza się częściej, niż można przypuszczać, że wizytówka istnieje, jest zweryfikowana i zarządza nią osoba, która dawno odeszła z firmy, albo agencja, z którą zakończono współpracę. Zdarza się też, że są dwie wizytówki tego samego miejsca — jedna utworzona automatycznie z danych zewnętrznych, druga przez firmę.

Duplikaty trzeba scalić, bo rozdzielają opinie i sygnały. Utracony dostęp odzyskuje się przez wniosek o przejęcie zarządzania, co bywa procesem na tygodnie, ale nie ma alternatywy — bez pełnego dostępu nie da się nic zrobić.

Sprawdzam też, czy firma spełnia warunki programu. Wizytówka wymaga kontaktu z klientem w danym miejscu, więc działalność wyłącznie internetowa nie kwalifikuje się do adresu, a usługi wyjazdowe mają własny wariant z obszarem obsługi zamiast adresu.

Kategorie i nazwa

Kategoria główna jest najmocniejszym pojedynczym elementem wpływającym na to, na jakie zapytania firma się pokazuje. Warto poświęcić czas na wybór najtrafniejszej, a nie najogólniejszej.

Podejście, które stosuję: sprawdzam, jakie kategorie mają firmy zajmujące pierwsze miejsca w lokalnych wynikach na najważniejsze zapytania. Kategorie są widoczne w wizytówkach, więc to prosta i skuteczna analiza. Potem dobieram kategorie dodatkowe, ale bez przesady — długa lista rozmywa obraz i potrafi zaszkodzić.

Nazwę firmy podaję w wersji rzeczywistej, tej z szyldu i dokumentów. Dopisywanie do nazwy fraz kluczowych — „Kowalski Hydraulik Poznań Tanio 24h” — jest naruszeniem zasad. Działa krótkoterminowo, a kończy się zgłoszeniem od konkurencji i zawieszeniem, którego odkręcanie trwa. Nie warto.

Dane, które muszą być kompletne

Google premiuje kompletność i to jedna z niewielu rzeczy w tej dziedzinie, o których mówi wprost.

  • Adres i telefon — zapisane dokładnie tak samo, jak na stronie i w innych serwisach. Rozbieżne warianty osłabiają wiarygodność danych.
  • Godziny otwarcia — wraz z godzinami świątecznymi. Zamknięte w święta, a otwarte według profilu, to najprostszy sposób na złą opinię.
  • Obszar obsługi — przy usługach wyjazdowych. Realny, nie życzeniowy: wpisanie połowy kraju nie zwiększy widoczności, a pogorszy trafność.
  • Usługi i produkty — osobne sekcje, w których da się opisać ofertę z cenami. Bardzo niedoceniane, a to dodatkowa treść powiązana z zapytaniami.
  • Atrybuty — dostępność dla osób z niepełnosprawnościami, parking, płatność kartą, obsługa w językach. Część z nich pojawia się jako filtry w mapach.

Opis firmy piszę dla człowieka, nie dla algorytmu — jest wyświetlany dopiero po rozwinięciu i nie ma dużej wagi rankingowej. Warto natomiast, żeby zawierał to, czego nie da się wyczytać z kategorii: specjalizację, zakres, warunki.

Opinie

Opinie są najmocniejszym elementem, na który firma ma realny wpływ, i jednocześnie najbardziej zaniedbanym.

Liczy się i ocena, i liczba, i świeżość, i to, czy firma odpowiada. Profil z czterema opiniami z zeszłego roku wygląda na porzucony, nawet jeśli wszystkie są pięciogwiazdkowe.

Zbieranie opinii trzeba wpisać w proces obsługi: prośba po zrealizowanej usłudze, wysłana krótko po fakcie, najlepiej z gotowym odnośnikiem. Nie płacę za opinie i odradzam to stanowczo — jest zabronione, a fałszywe wpisy są rozpoznawalne dla klientów, nie tylko dla algorytmu.

Na opinie negatywne odpowiadam zawsze i spokojnie. Odpowiedź jest pisana nie do autora, ale do wszystkich, którzy będą ją czytać przy wyborze wykonawcy. Merytoryczna reakcja na krytykę potrafi zbudować więcej zaufania niż dziesięć pochwał.

Zdjęcia, posty i pytania

Wizytówki z regularnie dodawanymi zdjęciami zachowują się lepiej i mają wyraźnie większe zaangażowanie użytkowników.

Dodaję zdjęcia rzeczywiste: wnętrze, zespół, realizacje, produkty. Stockowe fotografie są rozpoznawalne od pierwszego spojrzenia i psują efekt. Warto też zadbać o zdjęcie w tle i logo, bo pokazują się w panelu wyników.

Posty pozwalają publikować krótkie wiadomości: promocję, wydarzenie, nowość, komunikat organizacyjny. Wygasają po pewnym czasie, więc wymagają rytmu. Nie spodziewałbym się po nich efektu rankingowego, ale zajmują miejsce w widoku firmy i pokazują, że ktoś tam jest.

Sekcja pytań i odpowiedzi bywa źródłem kłopotów, bo odpowiedzieć może każdy, także osoba niezwiązana z firmą. Warto ją obserwować, a najlepiej samemu zadać i odpowiedzieć na najczęstsze pytania, zamiast pozostawiać puste miejsce.

Osobno wspomnę o wiadomościach. Włączam je tylko wtedy, gdy ktoś w firmie faktycznie będzie odpowiadał — brak reakcji jest gorszy niż wyłączona funkcja.

Statystyki i najczęstsze błędy

W panelu jest zestaw danych o tym, jak ludzie znajdują firmę: przez zapytania z nazwą czy z kategorii, w wyszukiwarce czy w mapach, oraz jakie działania podejmują — telefon, trasa, wejście na stronę.

Najciekawsza jest dla mnie lista zapytań, po których ludzie trafiają na wizytówkę. To gotowy materiał do uzupełnienia sekcji usług, a często także do planowania treści na stronie.

Błędy, które widzę najczęściej, są prozaiczne. Nieaktualne godziny po zmianie organizacji pracy. Numer telefonu, który już nie działa. Adres z czasów poprzedniej siedziby. Brak reakcji na opinie od roku. Wizytówka utworzona dla działalności całkowicie internetowej, która i tak zostanie zawieszona.

Do tego jedna rzecz mniej oczywista: zmiana kluczowych danych — nazwy, adresu, kategorii — bywa traktowana jako sygnał do ponownej weryfikacji i czasowo obniża widoczność. Dlatego takie zmiany robię świadomie i nie wszystkie w jednym dniu, a przy przeprowadzce firmy planuję je z zapasem, zanim zacznie się sezon.

Podziel się tym artykułem z innymi!

Twitter Facebook Linke.din
Autor nie posiada zdjęcia
Tomasz Piasecki
Specjalista Google Ads / SEM
Zajmuję się kampaniami Google Ads i widocznością stron w wyszukiwarce. Na blogu UDI Group piszę o tym, jak ustawienia kampanii i decyzje techniczne przekładają się na realne wyniki. Staram się tłumaczyć mechanizmy, a nie tylko podawać gotowe przepisy.