Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Po komunikacie Google z ostatniego tygodnia dostałem kilka telefonów z jednym pytaniem, zadanym w różnych wariantach: „to możemy zdjąć ten tryb zgody?”, „czyli wdrożenie było na darmo?”, „a jeśli poczekamy, to samo się rozwiąże?”.
Odpowiedź jest krótka i nie mam ochoty jej owijać w bawełnę: nie, nic się nie zmienia. Obowiązek przekazywania sygnałów zgody do systemów Google nie wynikał z planów dotyczących Chrome. Wynika z prawa europejskiego i z osobnej polityki Google wobec reklamodawców działających w Europie. Żaden z tych dwóch fundamentów nie został ruszony.
Rozumiem, skąd bierze się to pomieszanie — oba wątki dotyczą ciasteczek i oba miały terminy w tym roku. Ale to dwie różne sprawy, prowadzone przez różne instytucje, z różnych powodów. Poniżej rozdzielam je porządnie i pokazuję, jak sprawdzić, czy wdrożenie u Ciebie w ogóle działa, bo tu mam więcej złych wiadomości niż w kwestii samego obowiązku.
Consent Mode v2, czyli tryb uzyskiwania zgody w drugiej wersji, stał się obowiązkowy 6 marca tego roku, a jego bezpośrednim powodem był europejski akt o rynkach cyfrowych, nie plan dotyczący przeglądarki.
Akt nakłada na duże platformy wymóg posiadania podstawy prawnej do przetwarzania danych na potrzeby personalizacji reklam. Google odpowiedziało na to własną polityką: reklamodawca, który wysyła do systemów Google dane użytkowników z Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Wielkiej Brytanii, ma przekazać razem z nimi informację o zgodzie. Do dwóch dotychczasowych parametrów, dotyczących przechowywania danych reklamowych i analitycznych, doszły dwa nowe: jeden o zgodzie na wysyłanie danych osobowych do Google, drugi o zgodzie na personalizację reklam.
Trzy rzeczy warto tu wyraźnie rozdzielić. Zgoda na stronie to obowiązek prawny wobec użytkownika i wynika z przepisów o ciasteczkach oraz z rozporządzenia o ochronie danych. Przekazywanie sygnału zgody to wymóg Google wobec reklamodawcy jako partnera. Ustawienia przeglądarki to zupełnie osobna warstwa techniczna. Można spełnić jedno i nie spełnić drugiego, i widzę takie konta regularnie.
To nie jest kwestia teoretyczna ani kara odroczona w czasie. Konsekwencje są wpisane w działanie konta.
Modelowanie ma przy tym progi wolumenowe. Dokumentacja Google podaje około siedmiuset kliknięć reklam w okresie siedmiu dni, liczonych osobno dla każdej pary domena–kraj, żeby uzupełnianie danych w Google Ads mogło się uruchomić. Mniejsze konta wdrożenie i tak muszą mieć, ale realnego uzupełnienia danych po prostu nie zobaczą — i warto to klientowi powiedzieć wcześniej, niż zapyta.
Tu leży najczęstsze nieporozumienie techniczne, jakie spotykam podczas przeglądu wdrożeń.
W trybie podstawowym tagi Google nie uruchamiają się w ogóle, dopóki użytkownik nie wyrazi zgody. Odmowa oznacza brak jakiegokolwiek żądania do serwerów Google. Z punktu widzenia prawnika jest to rozwiązanie najbardziej zachowawcze, z punktu widzenia pomiaru — najbardziej kosztowne, bo o użytkowniku, który odmówił, nie wiadomo nawet, że przyszedł z reklamy.
W trybie zaawansowanym tagi ładują się od razu, ale przy braku zgody wysyłają wyłącznie sygnał pozbawiony identyfikatorów, bez zapisywania i czytania ciasteczek. Google na tej podstawie potrafi oszacować konwersje, których nie zmierzył bezpośrednio.
Wybór między nimi nie jest decyzją marketingową i nie powinien być podejmowany przez specjalistę od reklam w pojedynkę. To decyzja o sposobie przetwarzania danych i wymaga stanowiska osoby odpowiedzialnej za zgodność prawną u klienta. Moja rola kończy się na wyjaśnieniu konsekwencji obu wariantów i dopilnowaniu, żeby ten wybrany był wdrożony poprawnie. Widzę natomiast wdrożenia, w których nikt tej decyzji świadomie nie podjął — platforma zgód miała domyślne ustawienie i tak zostało.
Zakładam, że nie działa, dopóki nie zobaczę dowodu. Po marcu przejrzałem sporo kont i proporcja wdrożeń wyglądających poprawnie do faktycznie poprawnych była zaskakująco niska.
Zaczynam od podglądu w narzędziu do zarządzania tagami z włączoną diagnostyką zgód: sprawdzam, jaki stan mają wszystkie cztery parametry przed interakcją z banerem, po odmowie i po akceptacji. Interesuje mnie zwłaszcza stan domyślny — jeśli przed kliknięciem czegokolwiek parametry są ustawione na „zgoda udzielona”, wdrożenie jest wadliwe i to poważny problem, nie kosmetyczny.
Potem patrzę na kolejność. Ustawienie domyślne musi trafić do przeglądarki przed jakimkolwiek tagiem Google. Jeśli platforma zgód ładuje się asynchronicznie i przegrywa wyścig z tagiem konwersji, przez pierwsze milisekundy strona działa tak, jakby zgody nie było potrzeba.
Trzeci krok to strona Google: w Google Ads sprawdzam sekcję diagnostyki tagów i statusy dotyczące trybu zgody, a w Analytics — czy w raportach pojawiają się dane modelowane. Czwarty to test na wielu podstronach i w wielu ścieżkach, bo baner potrafi zachowywać się inaczej na stronie głównej, inaczej w koszyku i inaczej po powrocie z bramki płatności.
Wdrożenia po marcu robione były w pośpiechu i to zostawiło ślad. Kilka powtarzalnych motywów.
Pierwszy: platforma zgód dodana na stronę, ale bez integracji z trybem zgody Google. Baner jest, blokuje ciasteczka, a do systemów Google nie idzie żaden parametr. Formalnie coś jest, funkcjonalnie nie ma nic.
Drugi: sygnały wysyłane tylko dla użytkowników z Polski, bo ktoś zawęził konfigurację geograficznie i pominął pozostałe kraje obszaru europejskiego. Przy sklepach wysyłających do Niemiec czy Czech to realna luka.
Trzeci: brak aktualizacji sygnału po zmianie decyzji. Użytkownik odmawia, potem wraca i akceptuje, a stan po stronie tagów zostaje ten pierwszy do końca sesji.
Czwarty, najbardziej banalny: platforma zgód działa poprawnie, ale nikt nie ustawił kategorii ciasteczek, więc tagi reklamowe wpadły do koszyka „niezbędne” i wysyłają się zawsze. To wdrożenie, które wygląda wzorowo w podglądzie i jest wadliwe w istocie.
Na koniec uczciwie: coś jednak się zmienia, tylko nie to, o co pytają klienci.
Zmienia się pilność prac wokół pomiaru bez ciasteczek firm trzecich — przekazywania danych po stronie serwera, dopasowywania konwersji na podstawie danych własnych, integracji z systemem sprzedaży. Te projekty można rozłożyć spokojniej w czasie, bo nie ma nad nimi terminu wyłączenia. Nie znaczy to, że można je skreślić.
Nie zmienia się natomiast nic w warstwie zgód. Ta jest niezależna od przeglądarki, wynika z prawa i z umowy z Google, i ma bezpośredni wpływ na to, czy kampanie mają dostęp do list odbiorców i uzupełnianych danych. Jeżeli miałbym wskazać jedną rzecz, którą warto zrobić w najbliższych tygodniach, to nie byłoby nią czekanie na kolejny komunikat Google, a rzetelne sprawdzenie tego, co już jest wdrożone. Sądząc po kontach, które przeglądałem po marcu, u większości reklamodawców taki przegląd skończy się listą poprawek.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |