Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Pytanie z tytułu dostaję zwykle w tej formie: „skoro to bezpłatne wyniki, to co ma do nich plik reklamowy”. Odpowiedź jest krótka i dla wielu osób zaskakująca: bezpłatne listingi produktowe w Google są zasilane z tego samego konta Merchant Center i z tych samych danych co reklamy produktowe. Nie ma tu dwóch osobnych światów.
Trzeba jednak od razu doprecyzować, co znaczy „negatywny wpływ”, bo pod tym hasłem mieszają się dwa różne mechanizmy. Jeden to odcięcie oferty, czyli brak widoczności w ogóle. Drugi to obniżenie jej trafności, czyli obecność w systemie połączona z brakiem dopasowania do zapytań, które mają znaczenie.
Rozdzielam je poniżej, bo działania naprawcze są w obu przypadkach zupełnie inne — a większość sklepów zajmuje się wyłącznie pierwszym.
Bezpłatne listingi produktowe działają od 2020 roku i są dziś obecne zarówno w zakładce zakupowej, jak i w części zwykłych wyników wyszukiwania oraz w wyszukiwaniu obrazem.
Warunkiem udziału jest aktywne konto Merchant Center z zaakceptowanymi produktami i zgodą na udział w bezpłatnych listingach. Nie ma tu żadnego elementu licytacji — wybór ofert do wyświetlenia opiera się na dopasowaniu do zapytania i jakości danych.
To ostatnie jest kluczem do całej odpowiedzi. Skoro nie ma stawki, która mogłaby nadrobić słabe dane, jakość informacji o produkcie decyduje w tym kanale w większym stopniu niż w reklamach.
Warto też pamiętać, że nowe konto nie zobaczy efektu następnego dnia. Produkty muszą zostać zaakceptowane, a system potrzebuje czasu, żeby zacząć je pokazywać — u moich klientów pierwsze sensowne dane widać po dwóch–trzech tygodniach.
Sklep może dostarczyć dane produktowe dwiema drogami i to rozróżnienie porządkuje resztę tematu.
Pierwsza droga to plik produktowy przesyłany do Merchant Center — pełna kontrola nad atrybutami, harmonogramem i tym, co w ogóle trafia do Google.
Druga to znaczniki danych strukturalnych na stronie produktu, z których Google potrafi samodzielnie odczytać cenę i dostępność. Dla sprzedawców bez konta Merchant Center są jedyną drogą do wyników zakupowych, ale możliwości mają dużo węższe.
W praktyce działają razem. Nawet gdy plik jest źródłem danych, Google odwiedza stronę produktu i porównuje to, co widzi, z tym, co zostało przesłane. Rozbieżność między tymi dwoma obrazami jest samodzielną przyczyną problemów, o której piszę niżej.
Wniosek operacyjny: nawet sklep, który ma perfekcyjny plik, musi mieć poprawne znaczniki na stronie, bo drugi obraz danych też jest brany pod uwagę.
Tutaj trzeba rozprawić się z pewnym nieporozumieniem. Odrzucenie produktu nie jest karą rankingową w takim sensie, w jakim mówi się o karach w pozycjonowaniu.
Mechanizm jest bardziej brutalny i prostszy. Oferta, która nie przechodzi weryfikacji, po prostu nie bierze udziału w wyświetlaniu — ani płatnym, ani bezpłatnym. Nie spada niżej, tylko wypada.
Dotyczy to atrybutów wymaganych i naruszeń zasad: braku identyfikatora, nieprawidłowego formatu ceny, zdjęcia niespełniającego wymagań, produktu z kategorii objętej ograniczeniami. Efekt jest natychmiastowy i widoczny w panelu jako liczba produktów niezaakceptowanych.
Jest jednak druga warstwa, w której odrzucenia nie ma, a widoczność jest niska. I to ona jest właściwą odpowiedzią na pytanie z tytułu.
Te przypadki są trudniejsze, bo panel pokazuje produkt jako aktywny i nikt nie szuka problemu.
Nazywam to cichymi błędami, bo nie generują komunikatów. Sklep widzi wszystkie produkty jako aktywne i wyciąga wniosek, że bezpłatne listingi „u nas nie działają”.
Rozdzielmy dwie rzeczy, bo tu najczęściej dochodzi do pomyłki.
Klasyczne pozycjonowanie strony produktu w wynikach tekstowych nie zależy od pliku w Merchant Center. Strona rankuje na podstawie własnej treści, odnośników i czynników technicznych. Odrzucenie oferty w Merchant Center nie obniża pozycji podstrony w wynikach organicznych.
Natomiast wyniki wyszukiwania zawierają dziś elementy zasilane danymi produktowymi: karty ofert, informacje o cenie i dostępności, sekcje z produktami przy zapytaniach zakupowych. W tych miejscach dane z pliku mają znaczenie bezpośrednie.
Do tego dochodzi element wspólny: dane strukturalne na stronie produktu. Ich poprawność wpływa i na wyniki rozszerzone w wynikach tekstowych, i na to, jak Google weryfikuje zgodność pliku ze stroną. Jeden błąd potrafi więc dać skutki w dwóch kanałach jednocześnie, choć drogami niezależnymi.
Kolejność, której się trzymam, gdy klient mówi, że w bezpłatnych listingach nic się nie dzieje.
Zaczynam od stanu produktów w panelu: ile jest zaakceptowanych, ile odrzuconych, ile aktywnych w bezpłatnych listingach. Ostatnia liczba bywa niższa od liczby zaakceptowanych i to jest pierwszy sygnał, że problem leży poza odrzuceniami.
Potem sprawdzam raport skuteczności dla bezpłatnych listingów: wyświetlenia i kliknięcia w rozbiciu na produkty. Interesują mnie produkty z zerową liczbą wyświetleń, bo to one wskazują na problem z dopasowaniem, a nie z akceptacją.
Trzeci krok to porównanie tytułów produktów bez wyświetleń z tytułami tych, które ruch mają. Prawie zawsze różnica leży w kompletności tytułu i obecności kodu towaru.
Czwarty to sprawdzenie kilku kart produktów pod kątem znaczników i zgodności danych ze stroną. Jeśli w tym momencie znajduję rozbieżność ceny, wiem, że mam do czynienia z problemem większym niż niedopracowany plik.
Z takiej diagnozy zwykle wychodzi długa lista i warto ją uporządkować, bo nie wszystko jest równie pilne.
Najpierw odrzucenia, i to nie po kolei, a po liczbie produktów objętych jednym typem błędu. Jeden nieprawidłowy format ceny na eksporcie potrafi dotyczyć całego asortymentu i naprawia się go jedną zmianą.
Potem kody towaru i identyfikatory wariantów. To najtańsza droga do wejścia na zbiorcze karty produktów i do porządku w wariantach.
Następnie tytuły, uporządkowane według potencjału: najpierw produkty o największej marży i największym wolumenie szukania, nie wszystkie po alfabecie. Przy dużym katalogu i tak nie zrobimy wszystkiego, więc kolejność jest tu ważniejsza niż zakres.
Na końcu atrybuty branżowe i opisy, czyli praca długa i mało widowiskowa, ale trwale poprawiająca dopasowanie.
I jedna rzecz, o której mówię klientom zawczasu: efekty w bezpłatnych listingach pojawiają się z opóźnieniem i nie da się ich przyspieszyć budżetem, bo budżetu tu nie ma. To dokładnie odwrotna dynamika niż w reklamach produktowych i wymaga innej cierpliwości.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |