Analiza ścieżek wielokanałowych w GA4 za pomocą raportów konwersji.

Ścieżki wielokanałowe zmieniły nazwę i miejsce

Baner wejsciowyParallax

Analiza ścieżek wielokanałowych w GA4 za pomocą raportów konwersji.

Ścieżki wielokanałowe zmieniły nazwę i miejsce

Autor nie posiada zdjęcia
Tomasz Piasecki
31 października 2023

Jednym z częstszych żalów po Universal Analytics jest zniknięcie raportów ścieżek wielokanałowych — tych, w których dało się zobaczyć, przez jakie kanały przechodził użytkownik przed konwersją i ile konwersji było wspomaganych.

Dobra wiadomość: ta funkcjonalność w GA4 istnieje, tylko nazywa się inaczej i leży w innym miejscu. Zła: nie jest to prosty odpowiednik jeden do jednego, a niektóre metryki liczone są inaczej, więc porównywanie liczb ze starymi raportami prowadzi do błędnych wniosków.

Skoro Universal Analytics przestało zbierać dane w lipcu, przestawienie się na nowe raporty przestało być opcją. Chcę więc pokazać, gdzie szukać, jak to czytać i o czym pamiętać przy interpretacji.

Gdzie tego szukać

Trzy miejsca, każde odpowiada na inne pytanie.

Raporty reklamowe, sekcja atrybucji — to najbliższy odpowiednik dawnych ścieżek wielokanałowych. Znajdziesz tam ścieżki konwersji z podziałem na punkty styku oraz porównanie modeli atrybucji.

Eksploracja ścieżki — narzędzie pokazujące, jak użytkownicy przechodzą między zdarzeniami i stronami. Bardziej elastyczne niż stary raport, ale wymaga samodzielnego zbudowania widoku.

Eksploracja segmentów nakładających się — przydatna do sprawdzenia, ilu użytkowników miało kontakt z więcej niż jednym kanałem.

Pierwsze miejsce jest tym, od którego zaczynam. Dwa pozostałe służą do zadawania konkretniejszych pytań, gdy raport atrybucji pokaże coś nieoczekiwanego.

Co realnie zmieniło się w liczeniu

Tu trzeba uważać, bo różnice są istotne i łatwo o mylny wniosek.

Domyślny model atrybucji. W raportach GA4 obowiązuje na dziś model oparty na ostatnim kliknięciu w ujęciu międzykanałowym. To znaczy, że domyślny widok przypisuje konwersję ostatniemu niebezpośredniemu punktowi styku — podobnie jak dawny raport standardowy, ale niekoniecznie tak samo jak raporty ścieżek wielokanałowych, do których byłeś przyzwyczajony.

Warto przy tym wiedzieć, że w porównaniu modeli część opcji znanych z poprzedniej wersji Analytics jest wycofywana, a Google przesuwa się w stronę modelu opartego na danych. Kierunek jest zapowiedziany, więc warto sprawdzać, co dokładnie jest ustawione w Twojej usłudze, zamiast zakładać, że jest tak jak rok temu.

Okna konwersji są konfigurowalne i mają swoje ustawienie w sekcji atrybucji. Domyślne wartości niekoniecznie odpowiadają cyklowi zakupowemu Twojej firmy — przy długim procesie decyzyjnym warto to sprawdzić w pierwszej kolejności.

Definicja sesji i użytkownika różni się od poprzedniej wersji Analytics, o czym pisałem osobno. Skutek dla tej analizy jest taki, że liczba ścieżek i ich długość nie są porównywalne ze starymi raportami.

Modelowanie. Część danych w tych raportach opiera się na modelowaniu, zwłaszcza gdy zgody użytkowników ograniczają pomiar. Traktuj liczby jako rząd wielkości, nie jako zliczenie co do sztuki.

Jakie pytania warto zadać tym raportom

Nie przeglądam tych raportów „dla porządku”. Otwieram je z konkretnym pytaniem.

  • Ile konwersji ma więcej niż jeden punkt styku? Odpowiedź rozstrzyga, czy w Twoim biznesie temat atrybucji jest w ogóle istotny. Jeśli większość ścieżek jest jednokrokowa, dalsza analiza nie ma sensu.
  • Które kanały pojawiają się na początku ścieżek, a które na końcu? To najbardziej praktyczne pytanie z całej listy. Kanał, który regularnie inicjuje ścieżkę, ale rzadko ją domyka, będzie w domyślnym modelu systematycznie niedoceniany — i jeśli oceniasz go po konwersjach ostatniego kliknięcia, prawdopodobnie zaniżasz jego wartość.
  • Jak długa jest typowa ścieżka w czasie? Ta informacja decyduje o tym, jak długie okno konwersji ustawić i jak długo czekać z oceną kampanii.
  • Czy ruch płatny domyka konwersje zainicjowane organicznie? Częsty i niewygodny wzorzec: kampania brandowa zbiera zasługę za użytkowników, których przyprowadziło SEO.

Jak to wykorzystać w decyzjach

Najczęstszy błąd w pracy z atrybucją to zmiana modelu i przepisanie na nowo całego raportowania. Efekt jest zwykle taki, że nikt już nie wie, które liczby są prawdziwe.

Mój sposób jest ostrożniejszy. Utrzymuję jeden model jako podstawę raportowania — ten, którego używam konsekwentnie od miesięcy — a porównanie modeli traktuję jako narzędzie diagnostyczne, nie jako źródło liczb do prezentacji.

Diagnostycznie wygląda to tak: jeśli kanał w modelu opartym na pierwszym kontakcie wypada znacznie lepiej niż w ostatnim kliknięciu, to sygnał, że pełni rolę wprowadzającą. Nie zmieniam z tego powodu raportowania, ale zmieniam sposób oceny tego kanału i nie wyłączam go tylko dlatego, że w domyślnym widoku wygląda słabo.

Druga praktyczna decyzja dotyczy okna konwersji. Jeśli typowa ścieżka trwa trzy tygodnie, a okno jest krótsze, systematycznie tracisz część konwersji. To poprawka jednorazowa i często znacząca.

Ograniczenia, o których trzeba wiedzieć

Uczciwie o tym, czego te raporty nie powiedzą.

Nie zobaczysz ścieżek między urządzeniami w pełnym zakresie, jeśli nie masz mechanizmu rozpoznawania użytkownika po zalogowaniu. Osoba, która wieczorem szukała na telefonie, a kupiła następnego dnia na komputerze, w danych rozpadnie się na dwie historie.

Nie zobaczysz punktów styku poza siecią. Reklama w prasie, rozmowa telefoniczna, polecenie znajomego nie istnieją w tych raportach. To ograniczenie oczywiste, a mimo to bywa pomijane przy wyciąganiu wniosków o skuteczności kanałów.

Zgody ograniczają obraz. Część użytkowników nie jest mierzona, a nadchodzące zmiany w wymogach dotyczących zgód mogą ten obraz jeszcze zawęzić. Warto uwzględniać to w interpretacji, zwłaszcza przy porównaniach rok do roku.

Dane potrzebują czasu. Raporty atrybucji dojrzewają — konwersje przypisywane wcześniejszym punktom styku pojawiają się z opóźnieniem, więc ocena ostatnich dni zawsze będzie niepełna.

Na koniec rada, która oszczędza najwięcej nieporozumień: zanim zbudujesz raport atrybucji dla zarządu, sprawdź, ile ścieżek jest wielokrokowych. W wielu firmach odpowiedź brzmi „niewiele” i wtedy najbardziej uczciwym raportem jest ten prosty, a cała rozmowa o modelach atrybucji jest rozmową o kilku procentach konwersji.

Warto też ustalić raz, którego modelu używasz w raportowaniu, i zapisać tę decyzję w dokumentacji pomiaru. Przy zapowiadanych zmianach w dostępnych modelach atrybucji łatwo obudzić się z raportem, który liczy inaczej niż miesiąc temu — i bez zapisanej decyzji nikt nie będzie pamiętał, jaki był stan wyjściowy.

Podziel się tym artykułem z innymi!

Twitter Facebook Linke.din
Autor nie posiada zdjęcia
Tomasz Piasecki
Specjalista Google Ads / SEM
Zajmuję się kampaniami Google Ads i widocznością stron w wyszukiwarce. Na blogu UDI Group piszę o tym, jak ustawienia kampanii i decyzje techniczne przekładają się na realne wyniki. Staram się tłumaczyć mechanizmy, a nie tylko podawać gotowe przepisy.