Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Google potwierdziło dziś zakończenie wdrażania wrześniowej aktualizacji systemu przydatnych treści. Rollout zaczął się 14 września i zajął czternaście dni — to długo, więc jeśli Twoja widoczność zmieniła się w tym okresie skokowo albo stopniowo, prawdopodobnie masz tu odpowiedź.
To trzecia odsłona tego systemu. Pierwsza pojawiła się w sierpniu 2022 roku, druga w grudniu tego samego roku wraz z rozszerzeniem na kolejne języki. Ta jest inna pod jednym istotnym względem: Google zapowiedziało nie tylko ulepszony klasyfikator, ale też zmiany w samej dokumentacji opisującej, co uznaje za treść przydatną.
Chcę więc przejść przez to, co realnie się zmieniło, kogo dotknęło najmocniej i — co najważniejsze — jak odróżnić spadek po tej aktualizacji od spadku z innej przyczyny. Bo w ostatnich tygodniach zdarzyło się na rynku kilka rzeczy naraz.
Trzy rzeczy warte zapamiętania.
Ulepszony klasyfikator. Google nie ujawnia, na czym polega ulepszenie, i nie ma sensu spekulować. Praktyczna konsekwencja jest taka, że ocena treści została przeliczona od nowa, więc serwisy dotknięte poprzednimi odsłonami mogły zarówno odzyskać widoczność, jak i stracić więcej.
Zmiany w dokumentacji. Google zaktualizowało wytyczne opisujące ten system. Warto je przeczytać w oryginale, bo to jedyne wiarygodne źródło — a nie streszczenia krążące po branżowych serwisach, które zwykle są interpretacją, nie cytatem.
Nacisk na to, kto i po co pisze. Kierunek jest spójny z całą tą rodziną aktualizacji od 2022 roku: nagradzana jest treść tworzona dla ludzi przez kogoś, kto zna temat, a obniżana treść tworzona głównie po to, żeby zajmować miejsce w wynikach.
Trzeba przy tym powiedzieć rzecz, którą łatwo przeoczyć: to jest system działający w tle, nie jednorazowe wydarzenie. Aktualizacja odświeża jego ocenę, ale sam system ocenia treści na bieżąco.
Nie mam własnych danych porównawczych z rynku i nie będę podawać liczb. Powiem, jaki wzorzec widziałem na serwisach, które przeglądałem w ostatnich dwóch tygodniach.
Najmocniej odczuły to serwisy zbudowane wokół treści bez własnego wkładu — zbiory artykułów na popularne zapytania, w których nie ma niczego, czego nie ma w dziesięciu innych źródłach. Charakterystyczny objaw: serwis ma bardzo dużo stron, wszystkie na pokrewne tematy, i żadnej, o której dałoby się powiedzieć, że jest w swojej niszy najlepsza.
Odczuły to również serwisy z rozbudowaną warstwą treści pomocniczych, tworzonych wyłącznie po to, żeby domknąć pokrycie fraz. To temat na tyle obszerny, że opisuję go osobno.
Zyskiwały natomiast serwisy wąsko wyspecjalizowane, z widocznym autorem i z materiałem, którego nie da się wygenerować bez znajomości tematu.
Kolejność, którą stosuję, i pierwszy krok jest ważniejszy niż wszystkie pozostałe.
Kilka reakcji, które widziałem i które pogarszają sytuację.
Masowe usuwanie treści. Zanim cokolwiek usuniesz, rozdziel strony słabe od stron po prostu mniej konkurencyjnych. Usunięcie drugiej grupy odbiera serwisowi widoczność, której nikt nie zabierał.
Przepisywanie wszystkiego naraz. Bez punktu odniesienia nie dowiesz się, co zadziałało. Lepiej wybrać jeden obszar, doprowadzić go do porządku i poczekać na kolejne przeliczenie.
Doklejanie deklaracji zamiast dowodów. Dopisanie zdania o wieloletnim doświadczeniu do tekstu, który nadal nie wnosi nic własnego, nie zmienia jego wartości.
Szukanie przyczyny w technice. Sprawdzenie indeksowania i szybkości jest zawsze pożyteczne, ale to nie tu leży problem. Ta aktualizacja dotyczy treści.
Zgłaszanie strony do ponownego rozpatrzenia. To nie jest kara ręczna. Nie ma powiadomienia w Search Console i nie ma czego zgłaszać.
Praca jest nudna i długa, ale ma jasną strukturę.
Zacznij od wybrania obszaru, w którym Twoja firma faktycznie ma kompetencje. Serwis próbujący być autorytetem we wszystkim nie będzie nim w niczym.
Potem przejdź strony z tego obszaru i przy każdej odpowiedz na jedno pytanie: co jest w tym tekście, czego nie ma w innych źródłach. Jeśli nie umiesz wskazać niczego, tekst wymaga albo uzupełnienia własnym materiałem, albo scalenia z innym, albo wycofania.
Uzupełniaj rzeczami, których nie da się wygenerować: własnymi obserwacjami, opisem sytuacji, w których typowa rada się nie sprawdza, konkretnymi przykładami z praktyki, informacją o tym, dla kogo dane rozwiązanie nie jest dobre.
Zadbaj o widoczność autorstwa — kto pisze, na jakiej podstawie, jakie ma doświadczenie. To element oceny wiarygodności, nie ozdobnik.
Rzecz, którą trzeba powiedzieć wprost, bo od niej zależy, czy nie porzucisz pracy w połowie.
Ten system przelicza swoją ocenę okresowo, a nie po każdej publikacji. Znaczy to, że efektu poprawek nie zobaczysz w ciągu tygodnia ani dwóch. Poprzednie odsłony tej aktualizacji dzieliły miesiące, więc realny horyzont oceny to kwartały.
Z tego wynika praktyczna rada: nie mierz postępu pozycjami z tygodnia na tydzień. Mierz go tym, ile stron z wybranego obszaru doprowadziłeś do stanu, w którym potrafisz wskazać ich własny wkład. To jedyna metryka, którą naprawdę kontrolujesz — i jednocześnie ta, która po kolejnym przeliczeniu systemu przełoży się na wynik.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |