Modelowane listy odbiorców nie zawierają konkretnych osób, tylko prawdopodobieństwa. Wyjaśniam, jak powstają, gdzie ich szukać w panelu i jak czytać ich raporty.
Pytanie o automatyczne kreacje dostaję w dwóch skrajnych wersjach. Albo „czy Google zrobi mi grafiki sam”, albo „jak to wyłączyć, bo psuje mi reklamy”. Odpowiedź na jedno i drugie zaczyna się tak samo: zależy, o którą funkcję mówimy, bo pod jednym hasłem siedzi w panelu kilka zupełnie różnych mechanizmów.
Część z nich nie generuje niczego — po prostu kadruje i skaluje to, co wgrałem, żeby weszło w wymagane proporcje. Część dobiera zasoby z mojej strony i pliku produktowego. I dopiero ostatnia grupa faktycznie tworzy nowy obraz, którego wcześniej nie było. To trzy różne poziomy ryzyka i trzy różne sposoby kontroli.
Poniżej rozdzielam je po kolei, ze stanem na koniec sierpnia 2025 — bo w tym obszarze co kwartał coś się zmienia i połowa poradników w sieci opisuje już nieistniejący panel.
Pierwszy poziom to dopasowanie formatu. Wgrywam poziomy obraz, a system kadruje go do kwadratu i do pionu, bo umieszczenia w sieci reklamowej i na YouTube wymagają różnych proporcji. Nic nowego nie powstaje, ale kadr może uciąć rzecz najważniejszą — logo, cenę albo połowę produktu. Przy wgrywaniu mam narzędzie do ręcznego przycięcia i korzystam z niego zawsze, gdy grafika ma tekst.
Drugi poziom to pobieranie zasobów z zewnątrz. Kampanie Performance Max i Demand Gen potrafią dociągnąć obrazy ze strony docelowej oraz z pliku produktowego w Merchant Center, a w kampaniach w wyszukiwarce automat dopisuje nagłówki i opisy na podstawie treści strony. Tu też nic nie jest generowane od zera, ale materiał wybiera algorytm, nie ja — i regularnie wybiera zdjęcie z bloga albo grafikę z zeszłorocznej promocji.
Trzeci poziom to generowanie obrazu modelem graficznym na podstawie polecenia tekstowego i moich materiałów. To jedyna z tych funkcji, która tworzy rzeczy nieistniejące, i jedyna, przy której trzeba patrzeć na wynik podejrzliwie.
Mieszanie tych trzech poziomów w jednej rozmowie prowadzi do absurdów: ktoś wyłącza automatycznie tworzone zasoby tekstowe w przekonaniu, że blokuje generator obrazów, albo odwrotnie.
W kampaniach w wyszukiwarce najstarszy element tej układanki to automatycznie tworzone zasoby, czyli nagłówki i opisy dopisywane przez system na bazie strony docelowej i moich istniejących tekstów.
Traktuję je jako uzupełnienie, nie fundament. Sprawdzają się, gdy grupa reklam obsługuje szerokie dopasowanie i zapytania są nieprzewidywalne. Zawodzą wszędzie tam, gdzie liczy się precyzja komunikatu: w ofertach regulowanych, przy cenach, terminach i wszelkich obietnicach, które musi zaakceptować dział prawny klienta.
Praktyczna rzecz, o której się zapomina: to, co dopisał automat, widać w raporcie zasobów i można pojedyncze pozycje usuwać. Robię ten przegląd raz na miesiąc na najważniejszych kampaniach. Zwykle wystarcza kwadrans, a wyłapuję sformułowania, których sam nigdy bym nie zaakceptował — najczęściej przepisane z fragmentu strony wyrwanego z kontekstu.
W kreatorze Performance Max i Demand Gen mam od dłuższego czasu generator obrazów. Podaję polecenie tekstowe albo wybieram materiał wyjściowy i dostaję zestaw propozycji do zaakceptowania.
Przez cały 2024 rok jego najczęściej wymienianym ograniczeniem był brak ludzi — generator nie tworzył twarzy ani całych postaci. Od lutego 2025 to się zmieniło i wizerunek osób jest już możliwy, co dla części branż otwiera temat, a dla części otwiera problem: sylwetka wygenerowana w sekundę nie jest modelem, z którym mam umowę, i nie zawsze pasuje do materiałów marki.
Na Google Marketing Live w maju tego roku Google zapowiedział też mocniejsze wiązanie generatora z produktem — tworzenie ujęć aranżacyjnych na podstawie zdjęć z pliku produktowego. Funkcje z tej zapowiedzi wchodzą etapami i po polsku nie wszystko jeszcze działa tak jak w prezentacji, więc zanim obiecam to klientowi, sprawdzam na jego koncie.
Przy wideo warto być bardzo precyzyjnym, bo tu marketingowy język najbardziej rozjeżdża się z panelem.
Na dziś Google Ads potrafi złożyć klip z materiałów, które dostarczę — obrazów, tekstów, logo — oraz zrobić z mojego filmu wersje w innych proporcjach i wersje krótsze. To duża oszczędność czasu przy YouTube i formatach pionowych, ale to nadal obróbka mojego materiału.
Nie ma natomiast na koncie przeciętnego klienta pełnego generowania filmu z opisu słownego. Google zapowiedział w maju, że model wideo trafi do narzędzi reklamowych, i to jest zapowiedź, na którą czekam — na razie bez daty, którą mógłbym komukolwiek podać.
Konsekwencja jest praktyczna: jeśli klient nie ma żadnego materiału filmowego, automat nie załata tej dziury. Umówienie krótkiej sesji zdjęciowej albo nagranie kilku ujęć telefonem daje dziś więcej niż czekanie na funkcję.
Tydzień temu na części kont pojawiła się w menu narzędzi zakładka Asset Studio, zapowiadana na majowym Google Marketing Live. To zbiorcze miejsce na pracę z zasobami: generowanie obrazów z polecenia, ujęcia produktowe, edycja — usuwanie obiektów, podmiana tła, korekta kolorów — plus przygotowanie i skracanie wideo.
Piszę o tym ostrożnie, bo to beta w trakcie udostępniania. Na jednym koncie już jest, na drugim nie ma, a zakres funkcji może się jeszcze zmienić. Nie budowałbym dziś procesu produkcji kreacji u klienta na założeniu, że to narzędzie będzie działać tak samo w listopadzie.
Sprawdzam je natomiast na własnych kampaniach właśnie teraz, bo kierunek jest czytelny: Google chce, żeby przygotowanie kreacji zostawało w panelu reklamowym.
Oddaję pracę powtarzalną: kadry, warianty proporcji, skracanie filmów, tła. Widzę na kontach, które przejmuję, że to właśnie te rzeczy latami blokowały kampanie — brakowało zasobu w jednym formacie i połowa umieszczeń stała pusta.
Nie oddaję trzech rzeczy. Zdjęcia samego produktu, bo generator potrafi zmienić w nim szczegół, którego klient nie wybaczy. Komunikatu o cenie i warunkach, bo za to odpowiadam ja, nie model. I decyzji, czy dana kreacja w ogóle pasuje do marki — tu potrzebny jest człowiek, który zna firmę.
Ostatnia uwaga o ocenie skutków. Włączenie automatycznych kreacji zmienia jednocześnie kilka rzeczy, więc czysty test bywa niemożliwy. Notuję datę zmiany, patrzę na koszt konwersji przez kilka tygodni i nie mieszam tego z innymi modyfikacjami w kampanii. Bez tej dyscypliny zostaje mi wrażenie zamiast wniosku.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci nawigację oraz wykonywanie określonych funkcji. Szczegółowe informacje o wszystkich plikach cookies znajdziesz w każdej kategorii zgody poniżej.
Pliki cookies oznaczone jako "Niezbędne" są przechowywane w Twojej przeglądarce, ponieważ są one kluczowe dla zapewnienia podstawowych funkcji strony.
Używamy również plików cookies firm trzecich, które pomagają nam analizować, w jaki sposób korzystasz z tej strony, zapamiętują Twoje preferencje oraz dostarczają treści i reklamy odpowiednie dla Ciebie. Te pliki cookies będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją uprzednią zgodą.
Możesz zdecydować, czy chcesz włączyć lub wyłączyć niektóre bądź wszystkie te pliki cookies, jednak wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na Twoje doświadczenia podczas przeglądania strony.
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __cf_bm | 13 minutes | Cloudflare bot management — distinguishes humans from bots. |
| rc::* | Persistent | Google reCAPTCHA — localStorage holding anti-bot challenge state. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| wpEmojiSettingsSupports | Session | WordPress — sessionStorage flag caching whether the browser can render emoji (feature detection). |
| ytidb* | Persistent | YouTube — IndexedDB storing playback/search state for embedded videos. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| _ga_* | 400 days | Google Analytics 4 — persists session state per property. |
| _ga | 400 days | Google Analytics — distinguishes unique users via a client id. |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| NID | 183 days | Google — stores preferences for personalized ads. |
| fr | 90 days | Meta — encrypted Facebook id and browser id for ads. |
| _gcl_au | 90 days | Google AdSense/Ads — experiments with advertising efficiency (conversion linker). |
| Cookie | Czas przechowywania | Opis |
|---|---|---|
| __Secure-YNID | 180 days | |
| YSC | Session | |
| __Secure-ROLLOUT_TOKEN | 180 days | |
| VISITOR_INFO1_LIVE | 180 days | |
| VISITOR_PRIVACY_METADATA | 180 days | |
| datr | 400 days | |
| sb | 400 days | |
| wd | 7 days |